Już niemal co druga polska firma zetknęła się z cyberatakiem - wynika z Raportu spółki VECTO „Cyberbezpieczeństwo w polskich firmach 2020”. Ponad połowa rodzimych przedsiębiorstw nie jest prawidłowo zabezpieczona, a 46 proc. nawet nie korzysta z usług specjalistów, którzy dbają o ochronę danych i systemów IT. Jednocześnie aż 78 proc. pracowników przyznaje, że używa sprzętu firmowego do celów prywatnych, co znacząco zwiększa ryzyko cyberataku. Tegoroczny raport jest trzecią jego edycją. VECTO diagnozuje świadomość i stan cyberbezpieczeństwa w polskich firmach od 2018 roku.

 REKLAMA 
 KLIKNIJ I POBIERZ RAPORT ERP 
 
To, że Polska znalazła się w gronie 20 państw najbardziej zagrożonych cyberatakami stało się faktem. Dotychczasowe doniesienia o atakach na przedsiębiorstwa energetyczne, hostingowe, administrację publiczną czy podmioty branży e-commerce wyraźnie tego dowodzą. Nie istnieją dane, na podstawie których moglibyśmy jednoznacznie oszacować rzeczywiste koszty cyberincydentów w Polsce. Badanie „Cyberbezpieczeństwo w polskich firmach 2020” dowodzi jednak, że już niemal połowa rodzimych przedsiębiorstw zetknęła się z tego typu zagrożeniami. Według danych światowych, przestępcza działalność grup posługujących się tylko atakami typu ransomaware naraziła globalny biznes na straty rzędu ok. 12 mld dolarów. Rzeczywiste koszty mogą być jeszcze większe. Firmy, również polskie, niechętnie dzielą się tego typu informacjami, traktując cyberatak jako szkodę wizerunkową i zagrożenie w utrzymaniu pozytywnych relacji z otoczeniem biznesowym.

Cyberincydenty odnotowała już prawie co druga polska firma!

Jak wynika z raportu VECTO, 46 proc. polskich firm zetknęła się z zagrożeniem integralności danych i systemów IT. Wynik ten, wyższy od danych z ubiegłego roku o 6 proc., nie tworzy optymistycznej perspektywy na przyszłość.

Oszczędności w stosowaniu ochrony antywirusowej i rozwiązań backupowych komputerów stacjonarnych i mobilnych przez polskie firmy dobitnie wybrzmiewa w naszym Raporcie. Dodatkowym zagrożeniem stają się smartfony i tablety, które zwykle stanowią najsłabsze ogniwo w firmowym systemie IT. Wykorzystujemy je chętnie do celów prywatnych, zostawiamy w miejscach publicznych i korzystamy z ogólnodostępnych sieci wi-fi. W końcu, instalujemy aplikacje bez sprawdzenia stosownych certyfikatów bezpieczeństwa” – mówi Jakub Wychowański, członek zarządu VECTO.


Firmowy sprzęt do celów prywatnych? 8 na 10 przypadków!

Powyższe słowa znajdują potwierdzenie w wynikach badania. W prawie 8 na 10 przypadków, sprzęt służbowy wykorzystujemy do celów prywatnych. Z komputerów, tabletów i smartfonów korzystają zatem nasze dzieci, niekiedy znajomi. Obok firmowych danych wrażliwych trzymamy zdjęcia z wakacji, aplikacje do korzystania z mediów społecznościowych, komunikatory i szereg programów bez stosownych certyfikatów.

To, jak dziś wykorzystujemy narzędzia, które powierzono nam do realizacji zadań służbowych, w dużym stopniu determinuje kwestie bezpieczeństwa danych firmowych. Na co dzień nie myślimy o tym, jednak to właśnie nasza nieostrożność wpływa na skuteczność ataków cyberprzestępców” – mówi Wychowański.


Oszczędzamy na cyberbezpieczeństwie?

Wśród polskich menedżerów pokutuje przeświadczenie, że skala i obszar ich działalności nie leży w zainteresowaniu cyberprzestępców. Z drugiej strony przyznają, że koszty profesjonalnego zabezpieczania danych będą dla nich prawdopodobnie za wysokie. 46 proc. badanych firm nie zatrudnia nawet specjalisty, którego zadaniem jest dbanie o cyfrowe bezpieczeństwo. Tymczasem, jak przekonuje VECTO, w ostatnim czasie branża informatyczna zweryfikowała model finansowania wdrażanych w firmach rozwiązań.

Przedsiębiorcy mają możliwość skorzystania z szerokiego katalogu produktów, które znacząco zwiększają bezpieczeństwo IT. Dziś oferujemy je w opcji subskrypcji, proponując skuteczne rozwiązania również tym firmom, które nie dysponują budżetem inwestycyjnym na tego typu cele. W mojej ocenie, to czy firma zabezpieczy się czy nie, zależy wyłącznie od odpowiedzialności i świadomości menedżerów. Pieniądze nie mają tu większego znaczenia” – twierdzi Wychowański


Danych przybywa lawinowo!

Polskie przedsiębiorstwa aktywnie uczestniczą w czwartej rewolucji przemysłowej. Rosnący udział nowych technologii w gospodarce buduje szereg nowych szans i przynosi wymierne korzyści. Według globalnych analiz, firmy, których strategia zakłada wdrażanie elementów transformacji cyfrowej są wyżej wyceniane przez rynek i osiągają średnio o 26 proc. większe zyski od konkurencji. Jednocześnie lawinowo przybywa danych, a internetowe zasoby szacuje się na 10 jottabajtów, a zatem 10 razy 10 000 000 000 000 000 GB! Ten przyrost nie zwolni, wręcz przeciwnie, będziemy produkować coraz więcej informacji i kluczowe dla naszej przyszłości będzie to, jak poradzimy sobie z zarządzaniem tak ogromnym zbiorem danych. Dotyczy to oczywiście również i działalności biznesowej. Umiejętne wykorzystanie danych już obecnie wpływa bezpośrednio na konkurencyjność i sukces firm.

Z wykorzystaniem rozwiązań IT skracamy czas produkcji, przetwarzania zamówień, procesy decyzyjne determinowane są przez analizę dostępnych danych. Sukces jednych zawsze rodzi zastępy tych, którzy wybierają drogę na skróty. Działalność hackerów i przeciwdziałanie szkodliwemu oprogramowaniu staną się jednym z najważniejszych wyzwań nie tylko światowego biznesu, ale i całej ludzkości” – podsumowuje Jakub Wychowański.


Źródło: VECTO

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top