bpscGorsza koniunktura oraz niepewność na rynku producentów i dystrybutorów sprzętu rehabilitacyjnego i medycznego wymaga odwagi, dbałości o szczegóły oraz konsekwencji w działaniu, a co za tym idzie – nie zniechęca uczestników sektora do inwestycji. Meden-Inmed, jeden z czołowych polskich dostawców produktów dla rynku medycznego, zdecydował się na inwestycję i wymianę systemu ERP. Koszalińska spółka wybrała Impuls EVO od BPSC.

 REKLAMA 
 PRZENIEŚ ERP DO CHMURY 
 
2,9 mld dolarów – na tyle Państwowa Agencja Inwestycji i Handlu wycenia wartość rynku wyrobów medycznych w Polsce. Organizacja Pracodawców Przemysłu Medycznego Technomed szacuje z kolei, że w najbliższych latach rodzimy rynek wyrobów medycznych będzie rósł w tempie 5-8% rok do roku, a globalny 3-4% rocznie.

Rodzimi producenci coraz lepiej radzą sobie za granicą. Nadwiślański rynek wyrobów medycznych opiera się na trzech segmentach. Pierwszym są wyroby o wysokim stopniu skomplikowania, np. implanty czy różnego rodzaju aparatura. Drugi to produkcja wyrobów o niskim poziomie komplikacji, np. pieluchomajtki. Trzecim fundamentem polskiego rynku jest produkcja sprzętu i urządzeń. W tym właśnie sektorze działa koszalińska firma Meden-Inmed, która zdecydowała się na gruntowną cyfryzację. Spółka wdrożyła nowy system ERP - Impuls EVO. Zmiana na lepsze

Działająca od ponad 30 lat spółka Meden-Inmed zaliczana jest do czołowych producentów i dystrybutorów sprzętu rehabilitacyjnego i medycznego. Produkty z koszalińskiej firmy wykorzystywane są m.in. w chirurgii, ginekologii, neurologii, fizykoterapii, kardiologii czy weterynarii. Polski producent obecny jest na ponad 70 rynkach, na wszystkich kontynentach – w tym tak wymagających jak Niemcy, Wielka Brytania, Francja, USA, Kanada czy kraje skandynawskie. Ostatnie lata to okres intensywnego rozwoju firmy i jej portfolio. W 2020 roku spółka zdecydowała się na gruntowną cyfryzację.

Poprzedni system przestał być wydajny i nie spełniał naszych oczekiwań. – mówi Adam Szczepaniak, Manager IT w Meden-Inmed.

Spółka korzystała dotychczas z rozwiązań innego polskiego dostawcy oprogramowania w zakresie programu kadrowo–płacowego, finansowego i sprzedażowego. Niestety wdrożony ponad 15 lat temu system stał się niewystarczający. Wraz z biegiem czasu zmieniały się potrzeby i oczekiwania przedsiębiorstwa, zarówno w zakresie produkcji, jak i obsługi magazynowej, włącznie z magazynem wysokiego składowania.

W Koszalinie podjęto więc ważną decyzję: to najwyższy czas na zmianę oprogramowania. Firma wybrała sprawdzony i popularny w sektorze wytwórczym system Impuls EVO, którego dostawcą jest BPSC.

System wybieraliśmy głównie pod kątem produkcji. Zależało nam na zautomatyzowaniu procesu rejestracji i rozliczania produkcji, a w późniejszym terminie skupiliśmy się na uruchomieniu planowania i harmonogramowania. Ważne było też usprawnienie obszarów związanych ze sprzedażą: dostęp do danych dla handlowców czy integracja ze sklepem internetowym. – tłumaczy Adam Szczepaniak.


System potrzebny na wczoraj

Głównym celem wdrożenia była kompleksowa informatyzacja firmy, ale w jednym z obszarów spółka odczuwała szczególnie duże potrzeby ucyfrowienia. Tym obszarem była produkcja.

Pracownicy mieli wiedzę, którą można wykorzystać do podejmowania decyzji biznesowych, natomiast brakowało miejsca, w którym informacje te można gromadzić i efektywnie z nich korzystać – zauważa Anna Kornaś, Menadżer ds. Kluczowych Klientów w BPSC. Adam Szczepaniak precyzuje: – System miał uprościć procesy produkcyjne. Ważna była też możliwość rejestracji zdarzeń produkcyjnych i automatyczne wystawianie dokumentów rozchodowych i przychodowych.


Dla inwestora bardzo ważne było to, aby handlowcy i serwisanci mieli dostęp do systemu CRM, stanów magazynowych, faktur i żeby wszystkie dokumenty oraz dane były gromadzone i udostępniane w jednym miejscu, bez konieczności używania hurtowni danych.

Jasne cele

Co było głównym celem wdrożenia systemu zarządczego? Jak mówią przedstawiciele firmy, przede wszystkim możliwość bieżącego śledzenia etapów produkcji i jej kosztów, ale nie tylko. Zespół Meden-Inmed liczy na to, że dzięki zmianie systemu uda się zwiększyć mobilność magazynu i poprawić ogólną jakość pracy jej pracowników.

Wymiana systemu zarządczego na rozwiązanie wyższego rzędu jest obecnie największym projektem inwestycyjnym Meden-Inmed. Koszalińska firma nie przeniosła całego ciężaru wdrożeniowego na dostawcę, a aktywnie uczestniczy w całym projekcie.

Zespół wdrożeniowy konfigurował i przygotowywał system pod oczekiwania klienta, ale wymagał pełnego zaangażowania. Oprócz codziennej pracy, którą pracownicy musieli wykonywać, aby firma mogła na bieżąco wywiązywać się ze swoich zobowiązań, prowadzone były prace wdrożeniowe i szkoleniowe. Dużym wyzwaniem był oczywiście start produkcyjny systemu. – mówi Anna Kornaś.


Już widać korzyści

Pierwsze efekty wdrożenia były widocznie już po krótkim czasie. Przede wszystkim w obszarze produkcyjnym. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by użytkownicy nabrali pewności w wykonywanych działaniach na magazynie czy w trakcie bieżącej rejestracji produkcji. System już działa, ale nadal jest rozwijany. W samym tylko obszarze logistycznym uruchamiane są kolejne funkcje, które wcześniej nie były tak istotne, a co jeszcze ważniejsze, pracownicy Meden-Inmed wykazują postawę proaktywną i sami wskazują na kolejne pożądane przez nich usprawnienia względem rozwijanego systemu.

W czasie pandemii skokowo zwiększyły się obroty w sklepie internetowym. Zmusiło to firmę do zmiany procesów logistycznych i automatyzacji niektórych operacji np. importu płatności elektronicznych i ich późniejszej dekretacji. Dzięki aplikacjom, jakie wchodzą w skład Impuls EVO, adaptacja do nowych warunków przebiegła bardzo sprawnie i przede wszystkim szybko. Podobnie jak przejście na mieszany tryb pracy, który obecnie jest dominującą formą świadczenia pracy w Meden-Inmed.

Źródło: www.bpsc.com.pl

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ:


Back to top