Internet of things - nieustanny rozwój, czy łatwy cel cyberprzestępców?
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 21 sierpień 2019
Inteligentne urządzenia, inteligentne domy, inteligentne miasta — jaka jest wizja technologicznej przyszłości? Czy nowo budowane aglomeracje, będą w rzeczywistości działały na podstawie milionów czujników? Tak zakłada poniekąd rozwój internet of things — Internetu Rzeczy. Jednak czy prostym użytkownikom może wyjść to na dobre? O tym poniżej.
Wygodna technologia
Internet Rzeczy, to koncepcja, według której najróżniejsze przedmioty mogą zostać przyłączone do sieci komputerowej (tutaj właśnie internetu) i gromadzić, przetwarzać, przesyłać dane, a także działać na podstawie ich analizy. IoT zdobywa coraz większe poparcie i wykorzystywane jest przez coraz więcej producentów nowych technologii. Założenie to może dotyczyć wielu aspektów życia, od sprzętu domowego użytku (RTV i AGD), oświetlenia, systemów zarządzania budynkami, po inteligentne przedsiębiorstwa, miasta, naszpikowane elektronicznymi czujnikami. Internet of Things, nie ma już niemal ograniczeń, stosuje się go np. w służbie zdrowia, energetyce, działaniach środowiskowych.
Najważniejsze są dane, nie urządzenie
Właściwa koncepcja Internetu Rzeczy nie polega jednak na tym, że urządzenie podłączone jest do sieci. Najważniejsze jest to, co robi ono ze zgromadzonymi informacjami. W jaki sposób i w jakim celu są one przetwarzane przez smart urządzenia, sensory lub całe ich systemy. Internet of Things, według założenia ma działać pożytecznie dla ludzkości, na rzecz użytkowników. Dlatego właśnie przestrzenie publiczne, domy i biura przepełnione są inteligentnymi technologiami połączonymi z siecią. Według szacunków przeprowadzonych przez International Data Corporation liczba urządzeń należących do internetu rzeczy ma wynieść aż 30 mld. Jednak wartość ta znacznie waha się w zależności od firmy analitycznej przeprowadzającej badania.
Przede wszystkim praktyczne zastosowanie
Internet of things z całą pewnością daje wiele możliwości — ułatwia życie wprowadzając pewnego rodzaju wygodę, związaną z łatwą obsługą inteligentnych urządzeń i ich praktycznym wykorzystaniem. Koncepcja może być także stosowana na znacznie większą skalę, np. w Los Angeles, umieszczone w mieście czujniki używane są do analizy ruchu, kontroli sygnalizacji świetlnej, a co za tym idzie — rozładowywania ruchu drogowego.
Kiedy udostępniane dane mogą być zagrożeniem
Istotną cechą, a raczej właściwością Internetu Rzeczy jest to, że nie można odłączyć go od pojęcia danych, gdyż ma on rację bytu wyłącznie na ich podstawie. Tutaj jednak pojawia się największe zagrożenie. IoT, w którym przetwarzane są setki Zettabajtów informacji, przez nieodpowiednie wykorzystanie lub brak zabezpieczeń, może stać się jednym z największych technologicznych zagrożeń.
W erze wprowadzenia Internetu Rzeczy w niemal każdą dziedzinę życia, dane przetwarzane przez smart urządzenia mogą dotyczyć życia osobistego, działania firmy, urzędu, organizacji czy nawet całych społeczności miejskich. Autonomiczne urządzenia smart analizują ogromne ilości informacji, jednak ich działanie często zależy od użytkownika. Czy tak samo jest z zabezpieczeniami technologii IoT?
Ochrona sieciowa w przypadku Internet of Things powinna stać się priorytetem. Ostatecznie przecież są to urządzenia, które często posiadają dostęp do najbardziej prywatnych informacji, zapisów medycznych czy nawet odpowiedzialne za bezpieczeństwo na drogach, jak w Los Angeles. Przejęcie kontroli przez cyberprzestępców nad systemami IoT daje im wiele możliwości, w tym zdalne przejęcie kontroli nad urządzeniami.
Jak zatem chronić dane, przetwarzane przez technologię IoT? Najważniejsze jest stosowanie odpowiednich zabezpieczeń sieci, bez względu czy jest to połączenie prywatne, czy publiczne. Drugi krok to stosowanie wszystkich dostępnych na urządzeniu zabezpieczeń, takich jak hasła, kody dostępu, wymogi autoryzacji przez SMS lub mail itd. Ostatnie co użytkownik powinien zrobić to odpowiednio skonfigurować sprzęt, tak by tworzona przestrzeń IoT, nie stała się pułapką dla danych, a technologie służyły temu, czemu powinny.
Jak pokazują wyżej przytoczone statystyki, już niedługo Internet of Things opanuje w stopniu globalnym życie każdego z użytkowników sieci. Dlatego lepiej teraz zapoznać się ze sposobami korzystania nowych technologii przedmiotowych w odpowiedzialny i niezagrażający sposób. Bagatelizowanie ochrony przestrzeni IoT, to świadome zaniedbanie, zwłaszcza w czasach gdy technologia pochłania użytkowników i przedostaje się w najbardziej prywatne strefy życia.
Źródło: G Data
Internet Rzeczy, to koncepcja, według której najróżniejsze przedmioty mogą zostać przyłączone do sieci komputerowej (tutaj właśnie internetu) i gromadzić, przetwarzać, przesyłać dane, a także działać na podstawie ich analizy. IoT zdobywa coraz większe poparcie i wykorzystywane jest przez coraz więcej producentów nowych technologii. Założenie to może dotyczyć wielu aspektów życia, od sprzętu domowego użytku (RTV i AGD), oświetlenia, systemów zarządzania budynkami, po inteligentne przedsiębiorstwa, miasta, naszpikowane elektronicznymi czujnikami. Internet of Things, nie ma już niemal ograniczeń, stosuje się go np. w służbie zdrowia, energetyce, działaniach środowiskowych.
Najważniejsze są dane, nie urządzenie
Właściwa koncepcja Internetu Rzeczy nie polega jednak na tym, że urządzenie podłączone jest do sieci. Najważniejsze jest to, co robi ono ze zgromadzonymi informacjami. W jaki sposób i w jakim celu są one przetwarzane przez smart urządzenia, sensory lub całe ich systemy. Internet of Things, według założenia ma działać pożytecznie dla ludzkości, na rzecz użytkowników. Dlatego właśnie przestrzenie publiczne, domy i biura przepełnione są inteligentnymi technologiami połączonymi z siecią. Według szacunków przeprowadzonych przez International Data Corporation liczba urządzeń należących do internetu rzeczy ma wynieść aż 30 mld. Jednak wartość ta znacznie waha się w zależności od firmy analitycznej przeprowadzającej badania.
Przede wszystkim praktyczne zastosowanie
Internet of things z całą pewnością daje wiele możliwości — ułatwia życie wprowadzając pewnego rodzaju wygodę, związaną z łatwą obsługą inteligentnych urządzeń i ich praktycznym wykorzystaniem. Koncepcja może być także stosowana na znacznie większą skalę, np. w Los Angeles, umieszczone w mieście czujniki używane są do analizy ruchu, kontroli sygnalizacji świetlnej, a co za tym idzie — rozładowywania ruchu drogowego.
Kiedy udostępniane dane mogą być zagrożeniem
Istotną cechą, a raczej właściwością Internetu Rzeczy jest to, że nie można odłączyć go od pojęcia danych, gdyż ma on rację bytu wyłącznie na ich podstawie. Tutaj jednak pojawia się największe zagrożenie. IoT, w którym przetwarzane są setki Zettabajtów informacji, przez nieodpowiednie wykorzystanie lub brak zabezpieczeń, może stać się jednym z największych technologicznych zagrożeń.
W erze wprowadzenia Internetu Rzeczy w niemal każdą dziedzinę życia, dane przetwarzane przez smart urządzenia mogą dotyczyć życia osobistego, działania firmy, urzędu, organizacji czy nawet całych społeczności miejskich. Autonomiczne urządzenia smart analizują ogromne ilości informacji, jednak ich działanie często zależy od użytkownika. Czy tak samo jest z zabezpieczeniami technologii IoT?
Użytkownicy bardzo często nawet nie wiedzą, jakie za pośrednictwem urządzeń typu smart udostępniają o sobie informacje. Dotyczy to zarówno technologii wykorzystywanych w przestrzeni prywatnej, jak i publicznej. Przejęcie kontroli nad tego typu nowymi rozwiązaniami, dla cyberprzestępców nie jest nawet wyzwaniem, gdyż w dużej mierze nie posiadają one odpowiednich zabezpieczeń, a pozyskiwane dane nie są chronione. - mówi Robert Dziemianko z G DATA, producenta oprogramowania antywirusowego.
Świadome użytkowanie, świadome zabezpieczanieOchrona sieciowa w przypadku Internet of Things powinna stać się priorytetem. Ostatecznie przecież są to urządzenia, które często posiadają dostęp do najbardziej prywatnych informacji, zapisów medycznych czy nawet odpowiedzialne za bezpieczeństwo na drogach, jak w Los Angeles. Przejęcie kontroli przez cyberprzestępców nad systemami IoT daje im wiele możliwości, w tym zdalne przejęcie kontroli nad urządzeniami.
Jak zatem chronić dane, przetwarzane przez technologię IoT? Najważniejsze jest stosowanie odpowiednich zabezpieczeń sieci, bez względu czy jest to połączenie prywatne, czy publiczne. Drugi krok to stosowanie wszystkich dostępnych na urządzeniu zabezpieczeń, takich jak hasła, kody dostępu, wymogi autoryzacji przez SMS lub mail itd. Ostatnie co użytkownik powinien zrobić to odpowiednio skonfigurować sprzęt, tak by tworzona przestrzeń IoT, nie stała się pułapką dla danych, a technologie służyły temu, czemu powinny.
Jak pokazują wyżej przytoczone statystyki, już niedługo Internet of Things opanuje w stopniu globalnym życie każdego z użytkowników sieci. Dlatego lepiej teraz zapoznać się ze sposobami korzystania nowych technologii przedmiotowych w odpowiedzialny i niezagrażający sposób. Bagatelizowanie ochrony przestrzeni IoT, to świadome zaniedbanie, zwłaszcza w czasach gdy technologia pochłania użytkowników i przedostaje się w najbardziej prywatne strefy życia.
Źródło: G Data
Najnowsze wiadomości
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom, które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.
Przeczytaj Również
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa… / Czytaj więcej
Bezpieczeństwo systemów IT w chmurze
Współczesne firmy coraz więcej procesów związanych bezpośrednio ze swoją działalnością realizują z… / Czytaj więcej
Bezpieczeństwo w chmurze czy ochrona on premise?
Czy firmy powinny polegać na rozwiązaniach bezpieczeństwa opartych na chmurze? To i inne pytania nu… / Czytaj więcej
Teoria liczb w służbie kryptografii – jak ochronić swoje hasło przed złamaniem
W minionym roku aż 69% polskich firm odnotowało przynajmniej jeden incydent polegający na naruszeni… / Czytaj więcej

