Czy firmy powinny płacić okup cyberprzestępcom?
Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 28 lipiec 2021
Płacić czy nie płacić – oto jest pytanie… warte nawet miliony złotych. Ransomware to słowo, które spędza sen z powiek setkom szefów działów IT na całym świecie. Ataki za pomocą tzw. oprogramowania wymuszającego okup są coraz częstsze, a ich liczba rośnie z roku na rok.
W tym roku byliśmy już świadkami kilkuset ataków, w tym tych najgłośniejszych i najbardziej zuchwałych na firmy CD Projekt RED, Kaseya czy Colonial Pipeline w Stanach Zjednoczonych. Warto jednak pamiętać, że większość tego typu zdarzeń nie trafia na pierwsze strony gazet.
Ryzyko zapłaty
„Mamy kontrolę nad wszystkimi twoimi danymi. Zapłać X bitcoinów, a my je odblokujemy”.
Nie ma prostej odpowiedzi na tak postawione żądanie – nie mamy tu bowiem do czynienia z sytuacją zero-jedynkową – „nigdy nie płacić okupu” kontra „po prostu zapłacić okup”. Jak podkreślają specjaliści, można znaleźć argumenty zarówno „za” jak i „przeciw” płaceniu cyberprzestępcom. Każdy tego typu incydent należy jednak przeanalizować osobno.
< BR> Po pierwsze, zapłacenie okupu nie sprawi, że cyberprzestępcy samoistnie znikną z zaatakowanego środowiska. Płatność nie naprawi również błędów w zabezpieczeniach, a to przecież za ich sprawą atakującym udało się zdobyć przyczółek w sieci. W większości wypadków, cyberprzestępcy nie dzielą się nawet wiedzą jak udało im się włamać, a nawet jeśli to zrobią – na ile można im ufać, że podzielili się wszystkimi informacjami? Zaatakowana organizacja nie ma pewności czy faktycznie poznała wszystkie możliwe do wykorzystania furtki . Cyberprzestępcy na pewno skorzystają z kolejnej okazji, jeżeli taka się nadarzy.
Po drugie, biznesowa zasada mówi, że łatwiej jest generować przychody z istniejących klientów, niż szukać nowych. Ta prawidłowość ma zastosowanie również wśród hakerów. Nawet bez sprawdzonej ścieżki ataku, wykonali już mapowanie sieci, aplikacji i być może mają znacznie więcej danych i dostępów, niż przyznają. Przykładowo pełną listę kont z uprawnieniami administratora, do których hasła już złamali, albo złamią w ciągu najbliższych godzin czy dni. Mogą chcieć ponownie „spróbować szczęścia” z tą samą organizacją.
Po trzecie, nigdy nie można mieć pewności, że odblokowane dane nie zostały przypadkowo uszkodzone. Zawsze coś może pójść nie tak, nawet jeśli atakujący za pomocą oprogramowania ransomware stara się postępować „zgodnie ze sztuką”. Przypadki, gdy „oprogramowanie odszyfrowujące” lub po prostu klucz wpisany do złośliwego oprogramowania uszkadzał pliki w wyniku zwykłych ludzkich błędów programistycznych (cyberprzestępca-programista to nadal „tylko” programista) są liczne.
Okup to ostateczność
Zapłacenie okupu powinno być ostatecznością dla każdej ofiary cyberprzestępstwa. Zrozumiałe jest jednak, że niektórzy decydują się na zapłatę, ponieważ w wielu przypadkach stanowi to realnie niewielki procent całkowitych kosztów naprawy sytuacji. Na przykład, w zeszłym roku miasto Atlanta w Stanach Zjednoczonych wydało około 17 milionów dolarów na przywrócenie systemów po ataku ransomware, podczas gdy napastnicy początkowo zażądali okupu w wysokości 52 tys. dolarów.
To oczywiste, że przypadki włamań mających poważne konsekwencje społeczne lub potencjalnie wpływających na bezpieczeństwo ludzi będą stanowiły silniejszy bodziec do zapłaty.
Bycie „nieatrakcyjnym” to zaleta
Czy to się komuś podoba, czy nie, kiedy organizacja pada ofiarą ataku ransomware i zdecyduje się zapłacić, staje się partnerem biznesowym cyberprzestępców. Ludzi, których tożsamość pozostaje anonimowa i najprawdopodobniej nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności przez organy ścigania. W momencie, gdy już doszło do ataku, to cyberprzestępcy trzymają w ręku wszystkie karty. Każda firma chciałaby uniknąć powyższego scenariusza, dlatego warto przedsięwziąć kilka kroków zaradczych.
Eksperci Cisco radzą, aby spojrzeć na swoją firmę tak, jak zrobiłby to napastnik. Dzięki temu można łatwiej dostrzec słabe punkty w ramach całej architektury IT. Kolejny krok to ustalenie priorytetów i zniwelowanie podatności na atak.
Zdaniem specjalistów Cisco nigdy nie wolno zakładać, że jesteśmy w pełni chronieni przed hakerami. Warto wziąć poprawkę na to, że nawet najlepsza architektura, jeśli zostanie zaatakowana, może nie wytrzymać takiej próby. Wtedy niezbędny okaże się przygotowany wcześniej plan awaryjny obejmujący utrzymanie procesów i odtworzenie kopii zapasowych dotyczących wszystkich najistotniejszych obszarów działania organizacji - takich jak dział prawny, dział kadr i finansów, IT, zespoły produkcyjne czy w końcu zarząd.
Grupa do zadań specjalnych
Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, Europol oraz kilka największych firm technologicznych na świecie, w tym Cisco, utworzyły grupę zadaniową ds. oprogramowania ransomware, aby zwalczać problem u źródła. Inicjatorzy przedsięwzięcia zgodnie uznali, że współpraca międzynarodowa i publiczno-prywatna mają kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tego celu.
Źródło: Cisco
Ryzyko zapłaty
„Mamy kontrolę nad wszystkimi twoimi danymi. Zapłać X bitcoinów, a my je odblokujemy”.
Nie ma prostej odpowiedzi na tak postawione żądanie – nie mamy tu bowiem do czynienia z sytuacją zero-jedynkową – „nigdy nie płacić okupu” kontra „po prostu zapłacić okup”. Jak podkreślają specjaliści, można znaleźć argumenty zarówno „za” jak i „przeciw” płaceniu cyberprzestępcom. Każdy tego typu incydent należy jednak przeanalizować osobno.
Patrząc na sprawę z dystansu – wyobraźmy sobie, że firma X decyduje się na zapłatę. W ten sposób bezpośrednio finansuje nielegalne działania przestępców. Pośrednio pokazuje zaś, że ufa tym, którzy właśnie włamali się do jej sieci i uczynili z niej zakładnika. Nie ma przecież gwarancji, że po wpłaceniu okupu intruzi odblokują dane. Jeśli nawet to uczynią, wciąż trzeba będzie stawić czoła kolejnym zagrożeniom. Dzisiaj w szczególności duże firmy z reguły jednak decydują się zapłacić. Na tę sytuację powoli negatywnie zaczynają reagować ubezpieczyciele, którzy podnoszą składki” – wyjaśnia Łukasz Bromirski, ekspert Cisco odpowiedzialny za rozwój produktów z obszaru cyberbezpieczeństwa.
< BR> Po pierwsze, zapłacenie okupu nie sprawi, że cyberprzestępcy samoistnie znikną z zaatakowanego środowiska. Płatność nie naprawi również błędów w zabezpieczeniach, a to przecież za ich sprawą atakującym udało się zdobyć przyczółek w sieci. W większości wypadków, cyberprzestępcy nie dzielą się nawet wiedzą jak udało im się włamać, a nawet jeśli to zrobią – na ile można im ufać, że podzielili się wszystkimi informacjami? Zaatakowana organizacja nie ma pewności czy faktycznie poznała wszystkie możliwe do wykorzystania furtki . Cyberprzestępcy na pewno skorzystają z kolejnej okazji, jeżeli taka się nadarzy.
Po drugie, biznesowa zasada mówi, że łatwiej jest generować przychody z istniejących klientów, niż szukać nowych. Ta prawidłowość ma zastosowanie również wśród hakerów. Nawet bez sprawdzonej ścieżki ataku, wykonali już mapowanie sieci, aplikacji i być może mają znacznie więcej danych i dostępów, niż przyznają. Przykładowo pełną listę kont z uprawnieniami administratora, do których hasła już złamali, albo złamią w ciągu najbliższych godzin czy dni. Mogą chcieć ponownie „spróbować szczęścia” z tą samą organizacją.
Po trzecie, nigdy nie można mieć pewności, że odblokowane dane nie zostały przypadkowo uszkodzone. Zawsze coś może pójść nie tak, nawet jeśli atakujący za pomocą oprogramowania ransomware stara się postępować „zgodnie ze sztuką”. Przypadki, gdy „oprogramowanie odszyfrowujące” lub po prostu klucz wpisany do złośliwego oprogramowania uszkadzał pliki w wyniku zwykłych ludzkich błędów programistycznych (cyberprzestępca-programista to nadal „tylko” programista) są liczne.
W efekcie kwota okupu to tak naprawdę tylko jeden z pierwszych kosztów. Zaatakowana firma będzie musiała ponieść też inne nakłady finansowe, począwszy od gruntownego audytu, łatania platform IT w celu usunięcia pierwotnej przyczyny włamania (jeśli jest znana) czy wreszcie organizacji szkoleń z zakresu cyberbezpieczeństwa jeśli wektorem ataku był np. udany phishing. W przeciwnym razie (choć gwarancji nie ma przecież nigdy), firma znowu padnie ofiarą ataku i stanie przed tym samym wyborem: płacić okup czy nie” – podkreśla Łukasz Bromirski z Cisco.
Okup to ostateczność
Zapłacenie okupu powinno być ostatecznością dla każdej ofiary cyberprzestępstwa. Zrozumiałe jest jednak, że niektórzy decydują się na zapłatę, ponieważ w wielu przypadkach stanowi to realnie niewielki procent całkowitych kosztów naprawy sytuacji. Na przykład, w zeszłym roku miasto Atlanta w Stanach Zjednoczonych wydało około 17 milionów dolarów na przywrócenie systemów po ataku ransomware, podczas gdy napastnicy początkowo zażądali okupu w wysokości 52 tys. dolarów.
To oczywiste, że przypadki włamań mających poważne konsekwencje społeczne lub potencjalnie wpływających na bezpieczeństwo ludzi będą stanowiły silniejszy bodziec do zapłaty.
Bycie „nieatrakcyjnym” to zaleta
Czy to się komuś podoba, czy nie, kiedy organizacja pada ofiarą ataku ransomware i zdecyduje się zapłacić, staje się partnerem biznesowym cyberprzestępców. Ludzi, których tożsamość pozostaje anonimowa i najprawdopodobniej nie zostaną pociągnięci do odpowiedzialności przez organy ścigania. W momencie, gdy już doszło do ataku, to cyberprzestępcy trzymają w ręku wszystkie karty. Każda firma chciałaby uniknąć powyższego scenariusza, dlatego warto przedsięwziąć kilka kroków zaradczych.
Eksperci Cisco radzą, aby spojrzeć na swoją firmę tak, jak zrobiłby to napastnik. Dzięki temu można łatwiej dostrzec słabe punkty w ramach całej architektury IT. Kolejny krok to ustalenie priorytetów i zniwelowanie podatności na atak.
Cyberprzestępców przyciąga łatwy i szybki zarobek – okazując się drogim i trudnym celem, stajemy się nieatrakcyjni. I to się opłaca” – podpowiada Łukasz Bromirski.
Zdaniem specjalistów Cisco nigdy nie wolno zakładać, że jesteśmy w pełni chronieni przed hakerami. Warto wziąć poprawkę na to, że nawet najlepsza architektura, jeśli zostanie zaatakowana, może nie wytrzymać takiej próby. Wtedy niezbędny okaże się przygotowany wcześniej plan awaryjny obejmujący utrzymanie procesów i odtworzenie kopii zapasowych dotyczących wszystkich najistotniejszych obszarów działania organizacji - takich jak dział prawny, dział kadr i finansów, IT, zespoły produkcyjne czy w końcu zarząd.
Do tego, warto przeprowadzać testy z realnej skuteczności swoich planów – często okazuje się, że drobne pomyłki czy przeoczenia mogą być opłakane w skutkach, a cały misternie budowany plan runie jak domek z kart” – radzi i ostrzega ekspert Cisco.
Grupa do zadań specjalnych
Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, Europol oraz kilka największych firm technologicznych na świecie, w tym Cisco, utworzyły grupę zadaniową ds. oprogramowania ransomware, aby zwalczać problem u źródła. Inicjatorzy przedsięwzięcia zgodnie uznali, że współpraca międzynarodowa i publiczno-prywatna mają kluczowe znaczenie dla osiągnięcia tego celu.
Musimy skierować nasze wysiłki na to, by jak najlepiej zrozumieć, w jaki sposób działają twórcy oprogramowania ransomware. Naszym celem nadrzędnym jest ostateczne rozbicie grup cyberprzestępczych zajmujących się oprogramowaniem służącym do wymuszania okupu oraz odstraszenie ich potencjalnych następców. Oczywiście nie jest to zagadnienie banalne, ale każda działalność podnosząca „koszt” po stronie atakujących to większa szansa dla obrońców. Rozsądna architektura bezpieczeństwa to pierwszy krok. Dobrze przygotowany zespół to kolejny etap. Ważne jest również wsparcie specjalistów posiadających szeroką wiedzę o zagrożeniach, która pochodzi z używanych w firmie systemów. Większość atakujących wycofa się po pierwszych niepowodzeniach. Znamy również przypadki firm, w których doszło do włamania, ale dzięki wykorzystaniu najlepszych praktyk bezpieczeństwa (segmentacja sieci, uwierzytelnianie wieloskładnikowe, zasada ograniczonych uprawnień w myśl filozofii „zerowego zaufania”) miało ono tak ograniczony zasięg, że atakujący rezygnowali z dalszych prób złamania zabezpieczeń” – podsumowuje Łukasz Bromirski z Cisco.
Źródło: Cisco
Najnowsze wiadomości
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom, które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.
Przeczytaj Również
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery po… / Czytaj więcej
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań – F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team – które mają… / Czytaj więcej
Cyberodporność fabryk: AI na straży ciągłości produkcji
Cyberataki to poważne zagrożenia wycieku danych oraz utraty zaufania partnerów biznesowych. Coraz c… / Czytaj więcej
Cyberbezpieczeństwo na pierwszym planie: firmy w Polsce zwiększają inwestycje
W 2024 r. wartość polskiego rynku cyberbezpieczeństwa przekroczyła 2,7 mld zł, a wstępne dane dla 2… / Czytaj więcej
Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń
Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej
97% firm doświadcza incydentów związanych z Gen AI – jak budować odporność na 2026
Z raportu Capgemini Research Institute „New defenses, new threats: What AI and Gen AI bring to cybe… / Czytaj więcej
Polskie firmy pod presją ransomware - nowe dane ESET
Polskie firmy mierzą się z gwałtownym wzrostem zagrożeń cybernetycznych, a najnowszy raport „Cyberp… / Czytaj więcej

