Przejdź do głównej treści

35 lat ransomware: historia, ewolucja i przyszłość

Katgoria: BEZPIECZEŃSTWO IT / Utworzono: 10 grudzień 2024
35 lat ransomware: historia, ewolucja i przyszłość
Grudzień 2024 roku to wyjątkowy moment w historii cyberbezpieczeństwa – mija 35 lat od pierwszego odnotowanego ataku ransomware oraz 20 lat od pojawienia się jego współczesnej, kryminalnej formy. Od tego czasu ransomware przeszło spektakularną ewolucję, przeistaczając się z eksperymentalnego narzędzia wykorzystywanego przez hakerów w jedno z największych zagrożeń w sieci.

REKLAMA
ASSECO KSEF
 
Obecnie, ataki ransomware stanowią poważne wyzwanie zarówno dla firm, jak i indywidualnych użytkowników, wykorzystując zaawansowane algorytmy szyfrowania i nowe strategie szantażu. Analizując minione 35 lat, możemy dostrzec, jak wielkie zmiany zaszły w krajobrazie cyberzagrożeń oraz jak zaawansowane stały się metody cyberprzestępców.

Ransomware na dyskietce

Pierwszy atak ransomware miał miejsce w 1989 roku, kiedy na dyskietkach z ankietą, która rzekomo miała oceniać ryzyko zachorowania na AIDS, zaimplemntowano konia trojańskiego. Po 90 uruchomieniach komputera złośliwe oprogramowanie szyfrowało pliki, żądając okupu w formie czeku gotówkowego. Mimo że sprawcę zidentyfikowano, nie został on ukarany przez sąd. Ostatecznie, trudności w dystrybucji złośliwego oprogramowania i odbieraniu płatności w czasach przed Internetem sprawiały, że próby te często kończyły się fiaskiem” - informuje Martin Lee, lider Cisco Talos w EMEA.

Ryzyko związane z „kryptowirusem" — złośliwym oprogramowaniem wykorzystującym szyfrowanie do przeprowadzania ataków opartych na wymuszeniu, które żądają zapłaty w zamian za klucz deszyfrujący — zostało dostrzeżone przez badaczy dopiero w 1996 roku. Zidentyfikowali oni nie tylko powagę tego zagrożenia, ale także kluczowe mechanizmy obronne: skuteczne oprogramowanie antywirusowe oraz regularne tworzenie kopii zapasowych systemu. Te wczesne przewidywania stały się podstawą strategii ochrony przed tym, co później miało stać się jednym z najbardziej rozpowszechnionych rodzajów cyberataków — ransomware.

Trudne początki

W grudniu 2004 roku odkryto pierwsze dowody na użycie kryminalnego ransomware – GPCode, którym atakowano użytkowników w Rosji poprzez załączniki w e-mailach podszywające się pod oferty pracy. Złośliwe oprogramowanie szyfrowało wybrane pliki na komputerze ofiary, początkowo wykorzystując proste algorytmy szyfrowania, które łatwo łamano. Wkrótce jednak przestępcy zaczęli stosować zaawansowaną enkrypcję kluczem publicznym, co znacząco utrudniało odzyskanie danych.

GPCode stał się inspiracją dla kolejnych wariantów ransomware. Wczesne ataki miały jednak istotną słabość: brak łatwego i anonimowego sposobu na pobieranie okupu bez ujawniania tożsamości sprawcy. Z czasem, cyberprzestępcy zaczęli stosować bardziej zaawansowane metody, takie jak wymuszanie kontaktu z ofiarami poprzez połączenia telefoniczne lub nakłanianie ich do zakupu produktów przez Internet, a następnie przesyłania żądań okupu w zamian za instrukcje deszyfrujące.

Kryptowaluty na pomoc ransomware Na pomoc przyszły wirtualne kantory, które stały się sposobem na przelewanie pieniędzy poza standardowym systemem bankowym, umożliwiając przestępcom odbiór okupu z zachowaniem anonimowości. Jednak ta metoda okazała się nieskuteczna na dłuższą metę, ponieważ była łatwa do wykrycia przez organy ścigania.

Dopiero pojawienie się kryptowalut, takich jak bitcoin, zapewniło przestępcom skuteczny sposób na otrzymywanie okupu z zachowaniem pełnej anonimowości. Pierwszym głośnym przykładem wykorzystania kryptowalut był CryptoLocker w 2013 roku, który stał się przełomowym momentem w ewolucji ransomware, nadając mu biznesowy wymiar. Od tego czasu kryptowaluty stały się standardem dla grup ransomware, zwiększając skalę i skuteczność ich działań.

Ekosystem partnerów

Na początku lat 2010-tych hakerzy preferowali własne metody dystrybucji malware, takie jak wysyłanie wiadomości spamowych, przejmowanie stron internetowych czy współpraca z operatorami botnetów, którzy instalowali złośliwe oprogramowanie na dużej liczbie skompromitowanych systemów.

Z czasem ekosystem ransomware zaczął profesjonalizować się dzięki pojawieniu się specjalistycznych dostawców, którzy oferowali swoje usługi, dzieląc się niektórymi zadaniami związanymi z przeprowadzaniem ataków. Tworząc ekosystem partnerów, twórcy ransomware mogli skupić się na rozwoju lepszego oprogramowania, delegując dystrybucję malware mniej wykwalifikowanym grupom, które koncentrowały się na technikach inżynierii społecznej.

Przestępcy opracowali zaawansowane portale dla swoich partnerów, które umożliwiały im mierzenie sukcesów oraz dostęp do nowych funkcji ułatwiających przeprowadzanie ataków i zbieranie okupu. Początkowo ataki te przyjmowały model masowej dystrybucji malware, mając na celu zainfekowanie jak największej liczby użytkowników, jednak z czasem to również uległo zmianie.

Walka z większymi graczami

W 2016 roku zidentyfikowano nową odmianę ransomware, SamSam, która była dystrybuowana według innego modelu. Zamiast koncentrować się na jak największej liczbie infekcji, celowano w konkretne instytucje, domagając się dużych sum okupu. Grupa przestępcza łączyła techniki hakowania z ransomware, starając się wniknąć do systemów organizacji. Następnie instalowano ransomware na kluczowych komputerach, aby maksymalizować zakłócenia w całej organizacji.

Ta innowacja zmieniła rynek ransomware. Aktorzy zagrożeń odkryli, że bardziej opłaca się celować w duże instytucje, zakłócając ich działalność i domagając się wyższych sum okupów, niż szyfrować urządzenia osób fizycznych. Cyberprzestępcy zaczęli też szybko priorytetyzować określone sektory przemysłowe, ze względu na ich rentowność i posiadanie wrażliwych informacji – dlatego służba zdrowia stała się częstym celem.

Narodziny współczesnego ransomware

W listopadzie 2019 roku ataki ransomware weszły na jeszcze wyższy poziom dzięki oprogramowaniu Maze, które wprowadziło metodę podwójnego szantażu. Przestępcy nie tylko szyfrowali dane ofiar, ale także wykradali poufne informacje, grożąc ich ujawnieniem, co stawiało osoby zarządzające firmami w obliczu podwójnego ryzyka – utraty dostępu do danych i strat reputacyjnych.

Na przestrzeni lat pojawiło się też wiele imitacji ransomware. Widzieliśmy fałszywe ataki ransomware, które po prostu przedstawiają żądanie okupu, nie zadając sobie trudu zaszyfrowania danych, mając nadzieję, że ofiary zapłacą bez względu na wszystko.

Wcześniej, w 2017 roku, ransomware WannaCry i NotPetya pokazały, jak destrukcyjne mogą być tego typu ataki. WannaCry automatycznie rozprzestrzeniało się między systemami, jednak ograniczony jeszcze wówczas sposób płatności z wykorzystaniem portfeli bitcoin utrudnił przestępcom identyfikację ofiar, które zapłaciły okup. Z kolei NotPetya, choć przypominało ransomware, w rzeczywistości działało bardziej jak narzędzie destrukcyjne – usuwając krytyczne dane, co czyniło odzyskanie plików niemożliwym nawet po zapłaceniu okupu” - komentuje Martin Lee z Cisco Talos.


Lekcje dla firm i branży

W 2024 roku krajobraz IT znacząco się od tego w 1989 czy 2004 – zaawansowane zabezpieczenia i lepsze łatanie luk sprawiają, że bezpośrednie infekcje systemów są trudniejsze. Jednak słabe hasła stosowane przez użytkowników nadal stanowią furtkę dla przestępców. Mimo to, nie pozostajemy bezbronni.

Działania organów ścigania doprowadziły do aresztowania i oskarżenia wielu operatorów ransomware. Inni, którzy uniknęli aresztowania, zostali poddani międzynarodowym sankcjom, a infrastruktura używana przez nich do koordynowania ataków i ich portfele kryptowalutowe zostały przejęte.

Rozwój technologii pozwala wykrywać próby szyfrowania plików i skuteczniej reagować na zagrożenia. Mimo że niektóre rodzaje złośliwego oprogramowania mogą zostać niezauważone przez programy antywirusowe, nowoczesne systemy ochrony punktów końcowych nieustannie poszukują dowodów na to, że nieznane programy próbują szyfrować pliki bez zezwolenia.

Piętą achillesową ransomware są kopie zapasowe. Dane, które są kopiowane i przechowywane offline, mogą być używane do przywracania plików, które w przeciwnym razie zostałyby uszkodzone i utracone, eliminując w ten sposób potrzebę płacenia okupu za ich odzyskanie. Sukces ransomware w ciągu ostatnich 35 lat jest również historią niepowodzenia powszechnej adopcji rozwiązań do tworzenia kopii zapasowych w celu przywracania plików.

Ransomware raczej nie zniknie – jego opłacalność sprawia, że zostanie z nami na długie lata i wciąż będzie ewoluował. Cyberprzestępcy nadal będą wykazywali się niezwykłą pomysłowością w wymyślaniu nowych technik i metod mających na celu udoskonalenie swojego modelu biznesowego oraz unikania wykrycia ich samych i ich złośliwego oprogramowania. Branża cyberbezpieczeństwa odpowiada jednak swoimi innowacjami, stale tworząc nowe narzędzia i strategie ochrony. Dzięki stałemu aktualizowaniu wiedzy i globalnej współpracy możemy ograniczyć ryzyko i zbudować bardziej odporną cyfrową przyszłość – podsumowuje Martin Lee, lider Cisco Talos w regionie EMEA.


Źródło: Cisco

Najnowsze wiadomości

Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
psilogoW ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.



Najnowsze artykuły

Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
SENTEWspółczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom,  które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
BPSC FORTERROZysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.

Przeczytaj Również

Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo

Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery po… / Czytaj więcej

F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise

F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań – F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team – które mają… / Czytaj więcej

Cyberodporność fabryk: AI na straży ciągłości produkcji

Cyberataki to poważne zagrożenia wycieku danych oraz utraty zaufania partnerów biznesowych. Coraz c… / Czytaj więcej

Cyberbezpieczeństwo na pierwszym planie: firmy w Polsce zwiększają inwestycje

W 2024 r. wartość polskiego rynku cyberbezpieczeństwa przekroczyła 2,7 mld zł, a wstępne dane dla 2… / Czytaj więcej

Wnioski z NIS2: Kryzys zasobów i kompetencji w obliczu cyberzagrożeń

Dyrektywa NIS2 miała poprawić cyberbezpieczeństwo europejskich firm. W praktyce obnaża ic… / Czytaj więcej

97% firm doświadcza incydentów związanych z Gen AI – jak budować odporność na 2026

Z raportu Capgemini Research Institute „New defenses, new threats: What AI and Gen AI bring to cybe… / Czytaj więcej

Polskie firmy pod presją ransomware - nowe dane ESET

Polskie firmy mierzą się z gwałtownym wzrostem zagrożeń cybernetycznych, a najnowszy raport „Cyberp… / Czytaj więcej