Podsumowanie roku 2013 na rynku mobile i prognoza na rok 2014
Katgoria: SFA/FFA / Utworzono: 19 styczeń 2014
Podsumowanie roku 2013 na rynku mobile i prognoza na rok 2014
W 2013 roku na rynku mobile najbardziej widoczna była walka o prym wszelkiego rodzaju komunikatorów typu WhatsUp, SnapChat, Messenger, ponieważ Facebook nagle zorientował się, że ludzi zaczyna przytłaczać korzystanie z ich serwisu. Szczególnie wśród młodszych użytkowników zarysował się trend masowej ucieczki z Facebooka na rzecz komunikatorów mobilnych. Głównym powodem rezygnacji był natłok informacji jakich codziennie dostarcza ten najpopularniejszy serwis społecznościowy. Ten trend spowodował m.in. wydzielenie aplikacji Messenger z głównej aplikacji Facebook i jej nachalne promowanie wśród użytkowników. W kontekście uzależnienia Facebook został nawet nazwany papierosem XXI wieku.{MosModule module=WiadomościSFA_Dzial}
Kiedyś problemem był dostęp do informacji - teraz problemem jest zbyt duża ilość informacji, która do nas dociera. Potrzeba więc skutecznego filtra i takim początkowo wydawał się właśnie Facebook. W którymś momencie filtr przestał się jednak sprawdzać, bo ilość informacji zaczęła przytłaczać ludzi. Oczywiście fajnie mieć wiadomości w "mojej prywatnej gazecie" (Facebook News Feed) dobrane na podstawie tego co mnie interesuje, a nie subiektywnego wyboru jakiegoś redaktora naczelnego. To podejście jest słuszne, ale lektura gazety, która ma nieskończoną liczbę stron i można ją czytać 24 godziny na dobę jest męcząca. To główne wyzwanie dla Facebooka na rok 2014 - ograniczyć liczbę stron w "swojej gazecie".
W kontekście komunikatorów na telefony komórkowe - ciekawym, ale nieco spóźnionym ruchem było udostępnienie komunikatora BlackBerry na inne urządzenia. Wcześniej tylko użytkownicy tej marki mogli ze sobą rozmawiać za darmo, ale w związku z drastycznym spadkiem ich liczby trzeba było zmienić strategię. Ruch ten został jednak wykonany o kilka lat za późno. BlackBerry miało jeden z pierwszych komunikatorów, ale trzymało go tylko dla użytkowników swojej platformy.
W 2013 roku również Yahoo dostrzegło, że ilość informacji docierających do konsumentów jest zbyt duża, w związku z czym czują się oni nimi przytłoczeni. W tym obszarze zawarli dosyć kontrowersyjną transakcję z 17-letnim Nickiem D'Aloiso, płacąc mu 30 mln dolarów za jego aplikację Summly. Wybrnęli z tego, pokazując na koniec 2013 roku do czego będą jej używać. Chodziło właśnie o wykorzystanie algorytmów tej aplikacji do przygotowania streszczeń z informacji, a to nie lada wyzwanie, ponieważ wymaga zrozumienia języka naturalnego przez komputer.
Podsumowując rok 2013 dla rynku mobile można stwierdzić, że był to rok dynamicznego rozwoju serwisów społecznościowych na telefonach. Jednocześnie dało się zauważyć, że zachwyt szybko przeminął i najwięksi gracze zaczęli szukać alternatywnej drogi. W Polsce pojawiła się nawet kampania społeczna "Wyloguj się do życia", która zachęcała młode osoby do spotykania się ze znajomymi poza siecią - w prawdziwym świecie. W tym kontekście powstało też kilka aplikacji, które zachęcają do wchodzenia ze znajomymi w interakcję poza siecią. Jedna z nich – LetsMeetApp - została stworzona przez Polaków. Ketchuppp, aplikacja o podobnych założeniach, powstała w Holandii.
Drugi istotny trend jaki dało się zaobserwować to walka sieci reklamowych o wykorzystanie danych o użytkownikach podczas dostarczania im reklamy. Najpierw Apple uniemożliwił reklamodawcom identyfikację użytkowników za pomocą różnych zmiennych typu "MAC Address urządzenia", zastępując wszystko swoim identyfikatorem Advertiser ID (AID). Potem Google zaczęło szyfrować wyniki wyszukiwań swoich użytkowników. Oczywiście wszystko pod zasłoną zwiększenia prywatności użytkowników, ale wiadomo, że chodziło o gromadzone o użytkownikach dane audience, dzięki którym później można wyświetlić im bardziej dopasowaną reklamę.
Dane o użytkownikach gromadzone są w trzech obszarach: demografia, intencje i zainteresowania. Wiadomo, że wcześniej wszyscy gromadzący dane w zakresie intencji robili to na podstawie tzw. refererów - analizowali skąd użytkownik przyszedł do nich na stronę. Jeżeli był to Google, sprawdzali co wpisał w wyszukiwarce zanim do nich trafił. Google rozpoczynając szyfrowanie uniemożliwił odczytywanie tych informacji przez zewnętrzne firmy i sam położył na tym łapę. W tym samym kontekście nastąpiło też połączenie sieci reklamy audience Google oraz Facebooka. Facebook ma bowiem najlepszą bazę pod kątem demografii i zainteresowań użytkowników, a Google najlepiej zna ich bieżące intencje. Łącząc swoje siły pokryli trzy najważniejsze obszary: demografia, intencje i zainteresowania.
Wcześniej Facebook mógł kupować dane o intencjach od zewnętrznych dostawców, z pominięciem Google. Jednak, gdy Google zaczęło szyfrować wyniki, Facebook musiał się „dogadać”, żeby mieć dostęp do bardzo istotnych z ich punktu widzenia danych. Ten alians reklamowy Google i Facebooka pokazuje jeszcze jedną rzecz, że Google stracił trochę wiarę w swoją sieć społecznościową Google+. Gdyby tak nie było, nie szedłby na żadne kompromisy i nie dogadywał się Facebook.
Trzeci istotny trend 2013 roku to wyjście Internetu do świata fizycznego. Wprowadzanie przez Apple iBeacon, urządzeń umożliwiających precyzyjną nawigację wewnątrz pomieszczeń oraz promowanie tego standardu gdzie się da pokazuje, że w 2014 roku będzie to coś istotnego. Związane jest to z tak zwanym marketingiem sąsiedztwa - proximity marketing, czyli możliwością wysyłania komunikatów reklamowych do użytkowników znajdujących się w pobliżu jakiejś lokalizacji. Oczywiście nie będzie to robione w sposób tak nachalny, jak chociażby wysyłane kiedyś przez sieć ProxyAd reklamy Bluetooth w centrach handlowych w Polsce. W czasach reklamy audience najbardziej istotne będą same dane z iBeacons - reklamodawca będzie wiedział, że w sklepie oglądam konkretny produkt, a swoją reklamę będzie mógł skierować do mnie później, kiedy będę w domu przed komputerem. Rok 2014 powinien przynieść wiele cywilizowanych form reklamowych i dopasowanie reklamy do rzeczywistych zainteresowań i potrzeb odbiorcy.
Nie można zapominać też o trendzie niezwiązanym z samymi urządzeniami, których używają konsumenci, ale z infrastrukturą telekomunikacyjną. Ponieważ coraz więcej danych przesyłanych jest przez użytkowników, a są one coraz cięższe (oglądane filmów video, zdjęcia w wysokiej rozdzielczości etc.), wszyscy operatorzy komórkowi muszą modernizować swoje sieci. Operator sieci Play na koniec 2013 roku zaczął wprowadzać sieć LTE - niestety nie obyło się bez problemów technicznych i niezadowolonych konsumentów. Był to też kolejny rok spadku ARPU (średnie przychody na użytkownika / ang. Average Revenue Per User) w sieciach operatorów komórkowych. Mają oni obecnie dosyć spory problem - z jednej strony muszą inwestować w infrastrukturę grube miliardy złotych, żeby obsłużyć ciągle rosnące obciążenie sieci, a z drugiej strony spadają im przychody z usług, które świadczą. W roku 2013 żaden z operatorów nie pokazał nic przełomowego w zakresie wyjścia z tej sytuacji. Desperackie i chaotyczne ruchy operatora sieci Plus, który od inteligentnych domów, przez płatności mobilne przeszedł do sprzedaży ubezpieczeń pokazują, z jak dużym wyzwaniem będą musieli się zmierzyć operatorzy komórkowi w 2014 roku. Tylko Orange można pochwalić za krok we właściwym kierunku w 2013 roku. Operator stwierdził, że swoją zbyt przeciążoną sieć komórkową można wesprzeć własną siecią Wi-Fi. Rozpoczął więc intensywną promocję swoich własnych FunSpotów, czyli HotSpotów Wi-Fi. Ta alternatywna dla sieci komórkowej infrastruktura docelowo pewnie przejmie część ruchu od sieci komórkowej. Zakładając, że i tak użytkownicy większość ruchu komórkowego generują z pomieszczeń zamkniętych, gdzie potencjalnie jest jakaś sieć Wi-Fi to ruch ten wydaje się bardzo strategiczny. W obszarze niezależnych sieci Wi-Fi pojawili się niedawno również nowi gracze. Pierwszym z nich była sieć FreeHotSpot oferująca darmowy dostęp do Wi-Fi gościom restauracji i kawiarni z wieloma benefitami dla właściciela lokalu. Tuż po jej starcie pojawiła się sieć SocjalWiFi, która oferuje darmową sieć Wi-Fi w zamian za promocję danego lokalu na Facebooku.
Dynamika zmian w 2013 roku była olbrzymia i tego samego można się spodziewać w roku 2014. Internet przenosi się na urządzenia mobilne, a rynek on-line zmierza w kierunku podziału pomiędzy 3 graczy: Apple, Google i Facebook. Microsoft walczy dzielnie, ale romans z Nokią chyba nie był dobrym pomysłem. Coraz trudniej jest się też przebić z nowymi rzeczami w gąszczu codziennie pojawiających się setek nowych aplikacji na telefony komórkowe. W samym tylko AppStore, który jest bardzo selektywny, jest już ponad 1 mln aplikacji. W kolejnych latach hegemonia dużych podmiotów będzie się tylko umacniać, a wszystko, co ciekawe, i tak finalnie zostanie kupione przez jednego z wielkiej trójki.
Autor: Piotr Surmacki, twórca aplikacji LetsMeetApp
W kontekście komunikatorów na telefony komórkowe - ciekawym, ale nieco spóźnionym ruchem było udostępnienie komunikatora BlackBerry na inne urządzenia. Wcześniej tylko użytkownicy tej marki mogli ze sobą rozmawiać za darmo, ale w związku z drastycznym spadkiem ich liczby trzeba było zmienić strategię. Ruch ten został jednak wykonany o kilka lat za późno. BlackBerry miało jeden z pierwszych komunikatorów, ale trzymało go tylko dla użytkowników swojej platformy.
W 2013 roku również Yahoo dostrzegło, że ilość informacji docierających do konsumentów jest zbyt duża, w związku z czym czują się oni nimi przytłoczeni. W tym obszarze zawarli dosyć kontrowersyjną transakcję z 17-letnim Nickiem D'Aloiso, płacąc mu 30 mln dolarów za jego aplikację Summly. Wybrnęli z tego, pokazując na koniec 2013 roku do czego będą jej używać. Chodziło właśnie o wykorzystanie algorytmów tej aplikacji do przygotowania streszczeń z informacji, a to nie lada wyzwanie, ponieważ wymaga zrozumienia języka naturalnego przez komputer.
Podsumowując rok 2013 dla rynku mobile można stwierdzić, że był to rok dynamicznego rozwoju serwisów społecznościowych na telefonach. Jednocześnie dało się zauważyć, że zachwyt szybko przeminął i najwięksi gracze zaczęli szukać alternatywnej drogi. W Polsce pojawiła się nawet kampania społeczna "Wyloguj się do życia", która zachęcała młode osoby do spotykania się ze znajomymi poza siecią - w prawdziwym świecie. W tym kontekście powstało też kilka aplikacji, które zachęcają do wchodzenia ze znajomymi w interakcję poza siecią. Jedna z nich – LetsMeetApp - została stworzona przez Polaków. Ketchuppp, aplikacja o podobnych założeniach, powstała w Holandii.
Drugi istotny trend jaki dało się zaobserwować to walka sieci reklamowych o wykorzystanie danych o użytkownikach podczas dostarczania im reklamy. Najpierw Apple uniemożliwił reklamodawcom identyfikację użytkowników za pomocą różnych zmiennych typu "MAC Address urządzenia", zastępując wszystko swoim identyfikatorem Advertiser ID (AID). Potem Google zaczęło szyfrować wyniki wyszukiwań swoich użytkowników. Oczywiście wszystko pod zasłoną zwiększenia prywatności użytkowników, ale wiadomo, że chodziło o gromadzone o użytkownikach dane audience, dzięki którym później można wyświetlić im bardziej dopasowaną reklamę.
Dane o użytkownikach gromadzone są w trzech obszarach: demografia, intencje i zainteresowania. Wiadomo, że wcześniej wszyscy gromadzący dane w zakresie intencji robili to na podstawie tzw. refererów - analizowali skąd użytkownik przyszedł do nich na stronę. Jeżeli był to Google, sprawdzali co wpisał w wyszukiwarce zanim do nich trafił. Google rozpoczynając szyfrowanie uniemożliwił odczytywanie tych informacji przez zewnętrzne firmy i sam położył na tym łapę. W tym samym kontekście nastąpiło też połączenie sieci reklamy audience Google oraz Facebooka. Facebook ma bowiem najlepszą bazę pod kątem demografii i zainteresowań użytkowników, a Google najlepiej zna ich bieżące intencje. Łącząc swoje siły pokryli trzy najważniejsze obszary: demografia, intencje i zainteresowania.
Wcześniej Facebook mógł kupować dane o intencjach od zewnętrznych dostawców, z pominięciem Google. Jednak, gdy Google zaczęło szyfrować wyniki, Facebook musiał się „dogadać”, żeby mieć dostęp do bardzo istotnych z ich punktu widzenia danych. Ten alians reklamowy Google i Facebooka pokazuje jeszcze jedną rzecz, że Google stracił trochę wiarę w swoją sieć społecznościową Google+. Gdyby tak nie było, nie szedłby na żadne kompromisy i nie dogadywał się Facebook.
Trzeci istotny trend 2013 roku to wyjście Internetu do świata fizycznego. Wprowadzanie przez Apple iBeacon, urządzeń umożliwiających precyzyjną nawigację wewnątrz pomieszczeń oraz promowanie tego standardu gdzie się da pokazuje, że w 2014 roku będzie to coś istotnego. Związane jest to z tak zwanym marketingiem sąsiedztwa - proximity marketing, czyli możliwością wysyłania komunikatów reklamowych do użytkowników znajdujących się w pobliżu jakiejś lokalizacji. Oczywiście nie będzie to robione w sposób tak nachalny, jak chociażby wysyłane kiedyś przez sieć ProxyAd reklamy Bluetooth w centrach handlowych w Polsce. W czasach reklamy audience najbardziej istotne będą same dane z iBeacons - reklamodawca będzie wiedział, że w sklepie oglądam konkretny produkt, a swoją reklamę będzie mógł skierować do mnie później, kiedy będę w domu przed komputerem. Rok 2014 powinien przynieść wiele cywilizowanych form reklamowych i dopasowanie reklamy do rzeczywistych zainteresowań i potrzeb odbiorcy.
Nie można zapominać też o trendzie niezwiązanym z samymi urządzeniami, których używają konsumenci, ale z infrastrukturą telekomunikacyjną. Ponieważ coraz więcej danych przesyłanych jest przez użytkowników, a są one coraz cięższe (oglądane filmów video, zdjęcia w wysokiej rozdzielczości etc.), wszyscy operatorzy komórkowi muszą modernizować swoje sieci. Operator sieci Play na koniec 2013 roku zaczął wprowadzać sieć LTE - niestety nie obyło się bez problemów technicznych i niezadowolonych konsumentów. Był to też kolejny rok spadku ARPU (średnie przychody na użytkownika / ang. Average Revenue Per User) w sieciach operatorów komórkowych. Mają oni obecnie dosyć spory problem - z jednej strony muszą inwestować w infrastrukturę grube miliardy złotych, żeby obsłużyć ciągle rosnące obciążenie sieci, a z drugiej strony spadają im przychody z usług, które świadczą. W roku 2013 żaden z operatorów nie pokazał nic przełomowego w zakresie wyjścia z tej sytuacji. Desperackie i chaotyczne ruchy operatora sieci Plus, który od inteligentnych domów, przez płatności mobilne przeszedł do sprzedaży ubezpieczeń pokazują, z jak dużym wyzwaniem będą musieli się zmierzyć operatorzy komórkowi w 2014 roku. Tylko Orange można pochwalić za krok we właściwym kierunku w 2013 roku. Operator stwierdził, że swoją zbyt przeciążoną sieć komórkową można wesprzeć własną siecią Wi-Fi. Rozpoczął więc intensywną promocję swoich własnych FunSpotów, czyli HotSpotów Wi-Fi. Ta alternatywna dla sieci komórkowej infrastruktura docelowo pewnie przejmie część ruchu od sieci komórkowej. Zakładając, że i tak użytkownicy większość ruchu komórkowego generują z pomieszczeń zamkniętych, gdzie potencjalnie jest jakaś sieć Wi-Fi to ruch ten wydaje się bardzo strategiczny. W obszarze niezależnych sieci Wi-Fi pojawili się niedawno również nowi gracze. Pierwszym z nich była sieć FreeHotSpot oferująca darmowy dostęp do Wi-Fi gościom restauracji i kawiarni z wieloma benefitami dla właściciela lokalu. Tuż po jej starcie pojawiła się sieć SocjalWiFi, która oferuje darmową sieć Wi-Fi w zamian za promocję danego lokalu na Facebooku.
Dynamika zmian w 2013 roku była olbrzymia i tego samego można się spodziewać w roku 2014. Internet przenosi się na urządzenia mobilne, a rynek on-line zmierza w kierunku podziału pomiędzy 3 graczy: Apple, Google i Facebook. Microsoft walczy dzielnie, ale romans z Nokią chyba nie był dobrym pomysłem. Coraz trudniej jest się też przebić z nowymi rzeczami w gąszczu codziennie pojawiających się setek nowych aplikacji na telefony komórkowe. W samym tylko AppStore, który jest bardzo selektywny, jest już ponad 1 mln aplikacji. W kolejnych latach hegemonia dużych podmiotów będzie się tylko umacniać, a wszystko, co ciekawe, i tak finalnie zostanie kupione przez jednego z wielkiej trójki.
Autor: Piotr Surmacki, twórca aplikacji LetsMeetApp
Najnowsze wiadomości
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom, które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.
Przeczytaj Również
Więcej nadziei (i technologii) w europejskim handlu
Europejscy sprzedawcy detaliczni po wyzwaniach związanych z inflacją w 2024 roku będą mogli nieco o… / Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja została wprowadzona przez Polpharmę do punktów sprzedaży, co spowodowało, że skuteczność merchandisingu IR przekracza 98 procent.
Największy polski producent leków, Polpharma, zastosował technologię sztucznej inteligencji opartej… / Czytaj więcej
OEX Cursor i Absysco prezentują aplikacją do zarządzania merchandisingiem w czasie rzeczywistym
OEX Cursor i Absysco uruchomiły aplikację MMonline służącą do zdalnego zarządzania procesem merchan… / Czytaj więcej
W sklepach panuje bałagan, tylko co trzeci produkt jest na swoim miejscu
Napisz proszę parafrazę artykułu, zachowując ilośc znaków oryginału: Merchandising jest jednym z gł… / Czytaj więcej
Sztuczna inteligencja zmienia oblicze handlu
Szósty zmysł handlowców – tak nazywane są rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji, które wprow… / Czytaj więcej
Zaawansowane technologie coraz ważniejsze dla firm i dyrektorów odpowiedzialny za strategię
Wyniki badania przeprowadzonego przez Monitor Deloitte pokazują ogromny wpływ technologii na rozwój… / Czytaj więcej
Platformy low-code sposobem na oszczędną transformację cyfrową?
Świat cyfryzuje się coraz bardziej, ale tempo digitalizacji byłoby jeszcze szybsze, gdyby nie ogrom… / Czytaj więcej
