Technologiczna ewolucja systemów ERP
System ERP z założenia ma być pojedynczym narzędziem wspierającym każdy dział firmy, od księgowości po obsługę klienta. Twórcy takiego oprogramowania mierzą się z coraz silniejszą konkurencją w postaci startupów, oferujących specjalistyczne rozwiązania w modelu SaaS, proste w implementacji i naszpikowane technologicznymi nowinkami. Aby stawić im czoła, konieczne są zdecydowane kroki. Przedstawiamy 5 najważniejszych trendów na rynku współczesnych systemów ERP.
Chmura drogą do modernizacji
Chmura to przyszłość, jednak tempo jej adaptacji różni się w poszczególnych firmach. W tak ważnej kwestii, jak przechowywanie danych, nie ma miejsca na pochopne decyzje, a każde ulepszenie powinno współgrać z ERP. Posiadanie systemu do planowania zasobów przedsiębiorstwa w chmurze obliczeniowej ułatwia dostęp i integrację z innymi aplikacjami. Jego częściowa lub całkowita migracja ma być katalizatorem cyfrowej transformacji i głównym trendem w roku 2019. O zaletach takiego rozwiązania nie trzeba przekonywać dyrektorów IT w Wielkiej Brytanii. Aż 78 proc. z nich uważa, że chmura obliczeniowa jest krytyczna nie tylko dla ich strategii IT, lecz również dla całej strategii korporacyjnej - wynika z badania przeprowadzonego przez Accenture. 50 proc. respondentów przyznaje natomiast, że posiada już system ERP w chmurze hybrydowej i czerpie z niego wymierne korzyści w postaci większej ergonomiczności oraz redukcji całkowitego kosztu posiadania (TCO). Co ciekawe, aż 61 proc. CIO na wyspach poinformowało, że ich organizacje trzymają w chmurze ponad połowę danych oraz wykorzystywanych aplikacji, jednak tylko 6 proc. planuje całkowitą migrację w ciągu najbliższych 3-5 lat.
Polski rynek IT również ulega transformacji, a dostawcy chmury i aplikacji SaaS mają nad Wisłą pełne ręce roboty. Najlepszym przykładem zachodzących zmian jest decyzja o przetwarzaniu Jednolitego Pliku Kontrolnego w chmurze obliczeniowej. Jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, żeby jeden ze strategicznych projektów informatyzacji państwa lokować w chmurze. Dziś wędruje tam coraz więcej administracyjnych rozwiązań. Podobną tendencję widać w sektorze prywatnym. Nawet branże charaktryzujące się konserwatywnym podejście do infrastruktury IT przekonują się do cloud computingu. Papierkiem lakmusowym chmurowej rewolucji jest rosnące zainteresowanie oprogramowaniem w modelu SaaS ze strony przemysłu.
ERP składają się z wielu modułów, a ich integracja stanowi główny argument, dla którego firmy niechętnie sięgają po zewnętrzne rozwiązania. Niemniej, w przypadku sprzedaży i marketingu coraz większą popularnością cieszą się wszelkiej maści aplikacje dostępne w modelu SaaS. Są one mocno rozwinięte i dopasowane do potrzeb końcowego użytkownika. By zachować konkurencyjność, dostawcy systemów ERP muszą dostosować swoje moduły do rynkowych standardów, zasilając niektóre z nich danymi z mediów społecznościowych. Z prognozy opublikowanej przez serwis eMarketer wynika, że już w 2021 r. z mediów społecznościowych korzystać będzie 3.2 miliarda internautów. Dla osób zajmujących się marketingiem czy planowaniem produktu wiedza płynąca z ich aktywności jest zbyt cenna, by można było ją beztrosko ignorować. Producenci systemów ERP doskonale zdają sobie z tego sprawę, jednak ich dotychczasowe próby czerpania z tych potężnych zasobów można uznać za znikome.
Tymczasem wpływ na różne dyscypliny biznesowe jest tak duży, że niektóre z nich zmieniły się nie do poznania, czego doskonałym przykładem jest human resources. Managerowie HR nieustannie korzystają z mediów społecznościowych w poszukiwaniu nowych pracowników. Wykorzystują je również do zbierania informacji o wyselekcjonowanych kandydatach. Twórcy systemów ERP muszą wziąć takie niuanse pod uwagę, jeśli chcą, aby ich oprogramowanie nie pozostało w tyle.
Nowy wymiar personalizacji
Zasłużone systemy ERP mają opinię niezawodnych, lecz trudnych w użytkowaniu. Ich twórcy nie inwestowali w UX, kierując się przekonaniem, że typowe dla produktów konsumenckich rozwiązania, takie jak przyjazne, intuicyjne interfejsy, nie są konieczne w aplikacjach back-office. Na szczęście takie podejście odchodzi już do lamusa. Pracownicy coraz częściej mają styczność z aplikacjami webowymi, które pomimo zaawansowanych funkcji, charakteryzują się przystępnymi interfejsami. Ta różnorodność sprawia, że ich oczekiwania, szczególnie w obszarze user experience, są coraz większe. Z drugiej strony, firmy dostrzegają negatywne skutki słabego UX, takie jak zmęczenie skomplikowanymi procesami oraz zwrot pracowników w kierunki shadow IT. Korzystają oni z niezatwierdzonych programów i aplikacji, ponieważ narzucone odgórnie rozwiązania są zbyt skomplikowane i niedostosowane do ich realnych potrzeb. Według analityków Gartnera, do 2020 r. co trzeci udany cyberatak będzie następstwem tego niebezpiecznego zjawiska.
Badanie przeprowadzone przez Accenture dowodzi, że zaledwie 4 proc. systemów ERP posiada nowoczesny UX i omni-channel. Zasłużone ERP są za mało elastyczne, by umożliwić personalizację. W efekcie firmy są zmuszone do tworzenia nakładek interfejsu użytkownika, aby ułatwić pracownikom korzystanie z oprogramowania. Według analityków z Accenture, kres takich praktyk nadejdzie już niebawem, a ERP czeka prawdziwa transformacja. W jej centrum znajdą się chatboty, interakcje na linii człowiek-komputer, automatyzacja czy inteligentne podpowiedzi. Wszystko po to, aby zapewnić użytkownikowi sprawne i bezstresowe korzystanie z oprogramowania.
Lepsze wykorzystanie danych
Dark data to odwieczny problem dyrektorów IT. Pod tym terminem kryją się wiadomości e-mail, dokumenty, spakowane pliki, zarchiwizowane treści z internetu, nieskończone i porzucone aplikacje czy fragmenty kodu. Są one problematyczne nie tylko ze względu na ogromne koszty ich utrzymania, lecz również dlatego, że stanowią swoisty bałagan i utrudniają odnajdywanie właściwych zasobów. – Pracownicy korporacji ślepo budują bezdenne jezioro danych. W wielu przypadkach zachęca do tego korporacyjna mantra „zachowaj wszystko, na wszelki wypadek” – alarmuje Gartner, globalna firma konsultingowa. Tymczasem autorzy raportu Data Genomics Index podają, że w roku 2017 liczba firmowych plików skatalogowanych jako nieznane wzrosła w stosunku do roku 2016 o 51 proc. Na tym nie koniec problemów. Organizacje toną w słabej jakości, niekompletnych danych, a większość CIO nie posiada strategii, której implementacja zmieniłaby coś w tej materii. Lekarstwem, na ten pogłębiający się w zatrważającym tempie bałagan, ma być wprowadzenie odpowiedniej klasyfikacji cyfrowych zasobów i przyporządkowanie dostępu do nich poszczególnym pracownikom, którzy dzięki regularnym szkoleniom rozumieją politykę danych przedsiębiorstwa. Klasyczne systemy ERP pozbawione są takich funkcjonalności. To prawdziwe wylęgarnie dark data, a stosowane w nich procesy sprawiają, że wartościowe informacje wpadają w tzw. data traps, pułapki, które uniemożliwiają ich wykorzystanie. Z badania przeprowadzonego przez Accenture wynika, że 92 proc. współczesnych systemów ERP postrzeganych jest przez dyrektorów IT jako wąskie gardła, wymagające ręcznej interwencji, aby można było wydobyć z nich potrzebne dane. Ich przyszłe wersje mają mieć mechanizmy zabezpieczające przed powstawaniem niepotrzebnych danych oraz pułapek, powstrzymujących te wartościowe przed dalszym przetwarzaniem i analityką.
Oswojenie internetu rzeczy
Im więcej podłączonych do sieci urządzeń, tym więcej danych automatycznie spływających do ERP – takie przynajmniej powinno być założenie producentów tego oprogramowania. Skorzystają na tym firmy prawie z każdej branży, od ochrony zdrowia, gdzie dane z sensorów wędrują do elektronicznej dokumentacji medycznej, po producentów przemysłowych, których parki maszynowe zasilają danymi systemy MES czy SFC. Nawet firmy transportowe skorzystają na ERP, który robi użytek z urządzeń monitorujących w samochodach ciężarowych. Internet rzeczy daje lepszy wgląd w łańcuch dostaw, działania partnerów logistycznych czy wydajność urządzeń na linii produkcyjnej. Uporządkowane i właściwie przedstawione dane przekładają się również na jakość podejmowanych decyzji. Jest to spójne z filozofią systemów ERP, które powstały właśnie w tym celu. Wgląd w działanie całego przedsiębiorstwa z pozycji jednego systemu to idealna konfiguracja, jednak przy obecnej dywersyfikacji specjalistycznych aplikacji jest ona większym wyzwaniem niż kiedykolwiek wcześniej.
Chmura to przyszłość, jednak tempo jej adaptacji różni się w poszczególnych firmach. W tak ważnej kwestii, jak przechowywanie danych, nie ma miejsca na pochopne decyzje, a każde ulepszenie powinno współgrać z ERP. Posiadanie systemu do planowania zasobów przedsiębiorstwa w chmurze obliczeniowej ułatwia dostęp i integrację z innymi aplikacjami. Jego częściowa lub całkowita migracja ma być katalizatorem cyfrowej transformacji i głównym trendem w roku 2019. O zaletach takiego rozwiązania nie trzeba przekonywać dyrektorów IT w Wielkiej Brytanii. Aż 78 proc. z nich uważa, że chmura obliczeniowa jest krytyczna nie tylko dla ich strategii IT, lecz również dla całej strategii korporacyjnej - wynika z badania przeprowadzonego przez Accenture. 50 proc. respondentów przyznaje natomiast, że posiada już system ERP w chmurze hybrydowej i czerpie z niego wymierne korzyści w postaci większej ergonomiczności oraz redukcji całkowitego kosztu posiadania (TCO). Co ciekawe, aż 61 proc. CIO na wyspach poinformowało, że ich organizacje trzymają w chmurze ponad połowę danych oraz wykorzystywanych aplikacji, jednak tylko 6 proc. planuje całkowitą migrację w ciągu najbliższych 3-5 lat.
Polski rynek IT również ulega transformacji, a dostawcy chmury i aplikacji SaaS mają nad Wisłą pełne ręce roboty. Najlepszym przykładem zachodzących zmian jest decyzja o przetwarzaniu Jednolitego Pliku Kontrolnego w chmurze obliczeniowej. Jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia, żeby jeden ze strategicznych projektów informatyzacji państwa lokować w chmurze. Dziś wędruje tam coraz więcej administracyjnych rozwiązań. Podobną tendencję widać w sektorze prywatnym. Nawet branże charaktryzujące się konserwatywnym podejście do infrastruktury IT przekonują się do cloud computingu. Papierkiem lakmusowym chmurowej rewolucji jest rosnące zainteresowanie oprogramowaniem w modelu SaaS ze strony przemysłu.
Sektor produkcji był chyba najbardziej sceptyczny, jeśli chodzi o korzystanie z chmury obliczeniowej. Najwięcej wątpliwości wynikało z faktu, że w przemyśle istnieje potrzeba 100 proc. dostępności infrastruktury i aplikacji IT. Nieplanowane przerwy w produkcji są niedopuszczalne i wiążą się z dużymi stratami. Dzisiaj obawy dotyczące niezawodność cloud computingu najczęściej wrzuca się do jednego worka z innymi przesądami. Praktyka pokazała, że sprawdza się on doskonale – mówi Piotr Rojek, dyrektor zarządzający w DSR, polskiej spółce wspierającej producentów przemysłowych w cyfryzacji. DSR posiada w swojej ofercie system QAD ERP, rozchwytywany szczególnie przez firmy z branżach automotive i spożywczej. – Większość naszych klientów zdecydowała się na stacjonarną wersję QAD, lecz ta tendencja powoli zanika. Od dłuższego czasu obserwujemy rosnące zainteresowanie ERP w modelu SaaS. Trudno powiedzieć, kiedy stanie się on popularniejszy od wersji on-premise. Jestem jednak pewien, że ten moment nadejdzie i to niebawem – dodaje Rojek.Integracja z mediami społecznościowymi
ERP składają się z wielu modułów, a ich integracja stanowi główny argument, dla którego firmy niechętnie sięgają po zewnętrzne rozwiązania. Niemniej, w przypadku sprzedaży i marketingu coraz większą popularnością cieszą się wszelkiej maści aplikacje dostępne w modelu SaaS. Są one mocno rozwinięte i dopasowane do potrzeb końcowego użytkownika. By zachować konkurencyjność, dostawcy systemów ERP muszą dostosować swoje moduły do rynkowych standardów, zasilając niektóre z nich danymi z mediów społecznościowych. Z prognozy opublikowanej przez serwis eMarketer wynika, że już w 2021 r. z mediów społecznościowych korzystać będzie 3.2 miliarda internautów. Dla osób zajmujących się marketingiem czy planowaniem produktu wiedza płynąca z ich aktywności jest zbyt cenna, by można było ją beztrosko ignorować. Producenci systemów ERP doskonale zdają sobie z tego sprawę, jednak ich dotychczasowe próby czerpania z tych potężnych zasobów można uznać za znikome.
Tymczasem wpływ na różne dyscypliny biznesowe jest tak duży, że niektóre z nich zmieniły się nie do poznania, czego doskonałym przykładem jest human resources. Managerowie HR nieustannie korzystają z mediów społecznościowych w poszukiwaniu nowych pracowników. Wykorzystują je również do zbierania informacji o wyselekcjonowanych kandydatach. Twórcy systemów ERP muszą wziąć takie niuanse pod uwagę, jeśli chcą, aby ich oprogramowanie nie pozostało w tyle.
Nowy wymiar personalizacji
Zasłużone systemy ERP mają opinię niezawodnych, lecz trudnych w użytkowaniu. Ich twórcy nie inwestowali w UX, kierując się przekonaniem, że typowe dla produktów konsumenckich rozwiązania, takie jak przyjazne, intuicyjne interfejsy, nie są konieczne w aplikacjach back-office. Na szczęście takie podejście odchodzi już do lamusa. Pracownicy coraz częściej mają styczność z aplikacjami webowymi, które pomimo zaawansowanych funkcji, charakteryzują się przystępnymi interfejsami. Ta różnorodność sprawia, że ich oczekiwania, szczególnie w obszarze user experience, są coraz większe. Z drugiej strony, firmy dostrzegają negatywne skutki słabego UX, takie jak zmęczenie skomplikowanymi procesami oraz zwrot pracowników w kierunki shadow IT. Korzystają oni z niezatwierdzonych programów i aplikacji, ponieważ narzucone odgórnie rozwiązania są zbyt skomplikowane i niedostosowane do ich realnych potrzeb. Według analityków Gartnera, do 2020 r. co trzeci udany cyberatak będzie następstwem tego niebezpiecznego zjawiska.
Badanie przeprowadzone przez Accenture dowodzi, że zaledwie 4 proc. systemów ERP posiada nowoczesny UX i omni-channel. Zasłużone ERP są za mało elastyczne, by umożliwić personalizację. W efekcie firmy są zmuszone do tworzenia nakładek interfejsu użytkownika, aby ułatwić pracownikom korzystanie z oprogramowania. Według analityków z Accenture, kres takich praktyk nadejdzie już niebawem, a ERP czeka prawdziwa transformacja. W jej centrum znajdą się chatboty, interakcje na linii człowiek-komputer, automatyzacja czy inteligentne podpowiedzi. Wszystko po to, aby zapewnić użytkownikowi sprawne i bezstresowe korzystanie z oprogramowania.
Lepsze wykorzystanie danych
Dark data to odwieczny problem dyrektorów IT. Pod tym terminem kryją się wiadomości e-mail, dokumenty, spakowane pliki, zarchiwizowane treści z internetu, nieskończone i porzucone aplikacje czy fragmenty kodu. Są one problematyczne nie tylko ze względu na ogromne koszty ich utrzymania, lecz również dlatego, że stanowią swoisty bałagan i utrudniają odnajdywanie właściwych zasobów. – Pracownicy korporacji ślepo budują bezdenne jezioro danych. W wielu przypadkach zachęca do tego korporacyjna mantra „zachowaj wszystko, na wszelki wypadek” – alarmuje Gartner, globalna firma konsultingowa. Tymczasem autorzy raportu Data Genomics Index podają, że w roku 2017 liczba firmowych plików skatalogowanych jako nieznane wzrosła w stosunku do roku 2016 o 51 proc. Na tym nie koniec problemów. Organizacje toną w słabej jakości, niekompletnych danych, a większość CIO nie posiada strategii, której implementacja zmieniłaby coś w tej materii. Lekarstwem, na ten pogłębiający się w zatrważającym tempie bałagan, ma być wprowadzenie odpowiedniej klasyfikacji cyfrowych zasobów i przyporządkowanie dostępu do nich poszczególnym pracownikom, którzy dzięki regularnym szkoleniom rozumieją politykę danych przedsiębiorstwa. Klasyczne systemy ERP pozbawione są takich funkcjonalności. To prawdziwe wylęgarnie dark data, a stosowane w nich procesy sprawiają, że wartościowe informacje wpadają w tzw. data traps, pułapki, które uniemożliwiają ich wykorzystanie. Z badania przeprowadzonego przez Accenture wynika, że 92 proc. współczesnych systemów ERP postrzeganych jest przez dyrektorów IT jako wąskie gardła, wymagające ręcznej interwencji, aby można było wydobyć z nich potrzebne dane. Ich przyszłe wersje mają mieć mechanizmy zabezpieczające przed powstawaniem niepotrzebnych danych oraz pułapek, powstrzymujących te wartościowe przed dalszym przetwarzaniem i analityką.
Oswojenie internetu rzeczy
Im więcej podłączonych do sieci urządzeń, tym więcej danych automatycznie spływających do ERP – takie przynajmniej powinno być założenie producentów tego oprogramowania. Skorzystają na tym firmy prawie z każdej branży, od ochrony zdrowia, gdzie dane z sensorów wędrują do elektronicznej dokumentacji medycznej, po producentów przemysłowych, których parki maszynowe zasilają danymi systemy MES czy SFC. Nawet firmy transportowe skorzystają na ERP, który robi użytek z urządzeń monitorujących w samochodach ciężarowych. Internet rzeczy daje lepszy wgląd w łańcuch dostaw, działania partnerów logistycznych czy wydajność urządzeń na linii produkcyjnej. Uporządkowane i właściwie przedstawione dane przekładają się również na jakość podejmowanych decyzji. Jest to spójne z filozofią systemów ERP, które powstały właśnie w tym celu. Wgląd w działanie całego przedsiębiorstwa z pozycji jednego systemu to idealna konfiguracja, jednak przy obecnej dywersyfikacji specjalistycznych aplikacji jest ona większym wyzwaniem niż kiedykolwiek wcześniej.
Aby zachować konkurencyjność, nowoczesne systemy ERP muszą posiadać zdolność gromadzenia i przetwarzania danych z infrastruktury IOT. Najczęściej odbywa się to poprzez integrację z zewnętrznym oprogramowaniem, rzadziej przez natywne moduły. ERP to inwestycja na lata, więc jeśli taka integracja jest utrudniona lub niemożliwa, należy poszukać lepszego rozwiązania – radzi Piotr Rojek z DSR.Źródło: www.dsr.com.pl
Najnowsze wiadomości
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom, które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.
Przeczytaj Również
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., polska spółka specjalizująca się w intralogistyce, rozpoczęła projekt wdrożenia system… / Czytaj więcej
Europejski przemysł cyfryzuje się zbyt wolno – ERP, chmura i AI stają się koniecznością
Ponad 60% średnich przedsiębiorstw przemysłowych w Europie uważa, że tempo ich transformacji cyfrow… / Czytaj więcej
Wyścig o dane i precyzję - Mercedes-AMG PETRONAS F1 Team z rozwiązaniami SAP
Formuła 1 to dziś wyścig nie tylko na torze, ale także o dane, precyzję i dyscyplinę finansową. W 2… / Czytaj więcej
Tekniska verken przechodzi na IFS Cloud
Tekniska verken, szwedzka grupa z obszaru energetyki i usług komunalnych, wybrała IFS Cloud, aby za… / Czytaj więcej
Dixstone wdraża IFS Cloud - skok technologiczny w globalnych operacjach offshore
Firma Dixstone, specjalizująca się w kompleksowych usługach offshore dla sektora ropy i gazu, zdecy… / Czytaj więcej
Jak KAMAX usprawnia łańcuch dostaw z SAP?
KAMAX pokazuje, jak dzięki rozwiązaniom SAP można zbudować nowoczesny, odporny łańcuch dostaw w bra… / Czytaj więcej

