Robotyzacja (RPA) – Ten pierwszy raz
Katgoria: IT Solutions / Utworzono: 04 styczeń 2022
O tym, czyli o pierwszym razie w robotyzacji. Mówi o tym także śpiewana przez nieodżałowaną Annę Jantar piosenka „Najtrudniejszy pierwszy krok”. I w automatyzacji procesów biznesowych ten pierwszy krok faktycznie jest najtrudniejszy. Często też nie wiemy, czy już jesteśmy gotowi, żeby się nań zdecydować. A nawet jeżeli już, to jak się do rzeczy zabrać? Potrzebne jest coś w rodzaju poradnika ars amandi. Nie można przecież brać się za RPA na łapu-capu. I tym bardziej nie na „łupu-cupu”, jeśli pozostaniemy przy terminologii Kabaretu Moralnego Niepokoju.Pierwszy raz w robotyzacji
Pojawia się taki okres w życiu przedsiębiorstwa, że rozgrzany rynek pracy, rosnące koszty roboczogodziny, wyzwanie konkurencyjności i oczekiwania klientów (a także pracowników) kierują uwagę menadżerów w stronę robotyzacji. Wszyscy wiedzą, że zatrudnienie softwarowych robotów do wsparcia biznesu to wymóg czasów, ale w księgarniach brakuje pozycji pod tytułem „Sztuka wdrażania”. Absolutnie nie mam aspiracji, by choćby próbować zostać Michaliną Wisłocką w ars robotizationis, ale tak już jest, że skoro klientom podpowiadamy, wiedzę i doświadczenie mamy, to chcemy pomóc w znalezieniu własnej drogi.
Czas i miejsce akcji
Nie będę czarował co do czasu, bo nie mam wątpliwości: To już najwyższy czas na akcję. Często dawałem temu wyraz przywołując na blogu autorytety nie tylko z obszaru RPA, ale z biznesu.
Co do miejsca, to najprawdopodobniej najodpowiedniejszym na początek będzie back office. Wskazuje na to teoria i dowodzi tego praktyka. Napisałem najprawdopodobniej, bo bywają przecież wyjątki. Ale dlaczego akurat w back office szukać miejsca początku robotyzacji w firmie? Bo w każdej firmie (poza wyjątkami) właśnie tu zbiega się najwięcej procesów masowych i powtarzalnych, a przy tym jednorodnych w strukturze.
Back office jest wdzięcznym polem do wprowadzenia RPA, bo softwarowy robot nie musi ograniczać swoich działań do jednej czynności. Może go delegować (szybciej niż pracownika fizycznego) do realizacji zbiegających się, pokrewnych czynności. Jak precyzyjnie ulokować pierwszego robota, na którym stanowisku pracy go posadzić? Na pierwszy raz należy popatrzeć wieloaspektowo.
Miejsce największych korzyści z RPA
Na początek zgódźmy się, że technicznie jesteśmy na pierwsze wdrożenie RPA gotowi. Przyjmujemy to niemal jako pewnik, bo przecież wprowadzenie robotyzacji nie wymaga przebudowy systemów informatycznych firmy. Narzędzia RPA są bowiem nakładkami na istniejące systemy. Dlatego wyjściowe elementy aspektu technicznego (podobnie jak procesowego) mamy z głowy. Kolejnymi będziemy sobie zaprzątać głowę później. Nie wszystko na raz.
Precyzując miejsce robotyzacyjnej akcji możemy zacząć od aspektu społecznego. Mamy wykształconego, ambitnego pracownika, o którym wiemy (i on to wie), że marnotrawi swój (i firmowy też) potencjał na wykonywanie żmudnych, do znudzenia powtarzalnych czynności. Jakie to czynności? Najlepiej odpowie sam pracownik. Podawałem tu kiedyś jako przykład z innej działki usuwanie mleczy z trawnika, ale może to być chociażby usuwanie duplikatów rekordów w połączonych bazach klientów.
Pracownikowi i nam w odpowiedzi na pytanie o – jak to się mówi ¬– „głupiego robotę” pomoże zdjęcie dnia. Chodzi o możliwie precyzyjny obraz codziennych, rutynowych czynności. Jeśli są okresowe, to może być i zdjęcie tygodnia. World Press Photo tym zdjęciem nie wygramy, bo to konkurs z innymi nagrodami. Otóż na początek dowiemy się ile z etatu umęczonego i niezadowolonego pracownika może przejąć robot. Bo – wiadomo – nikt nie lubi nudnych powtarzalnych czynności, a skoro takie są, to… No właśnie: To robota dla robota.
Wieloaspektowość korzyści z robotyzacji
I tu aspekt społeczny pięknie przeplata nam się z aspektem korzyści firmy. A zatem z aspektem menadżerskim też. Bo przecież z obrazu dnia wyprowadzamy FTE – Full-Time Equivalent. A skoro pojawia nam się robotyczne zastępstwo pełnoetatowe, to zaraz towarzyszy mu myśl o następnej korzyści. ZUS-u na robota nie podniosą! A i na L-4 on nie pójdzie.
Przymiotnika „pełnoetatowe” proszę oczywiście nie traktować ortodoksyjnie. To tylko przelicznik. Z obrazu dnia może nam wyjść dla danego zakresu czynności na przykład wskaźnik 0,15. Tenże będzie nie tylko podstawą do wyliczeń, ale bodźcem do poszukania, w jakie pokrewne czynności można robota wrobić. Przy okazji wyzwolić od nich pracownika, dodać mu skrzydeł i lepiej wykorzystać jego potencjał.
No i ze wskaźnikiem FTE jesteśmy w domu, to znaczy w excelu. Bo zaraz możemy szybko policzyć wartość półrocznej pracy robota i uznać, że będzie to dla nas graniczna wartość inwestycji w pierwsze wdrożenie. Dlaczego pół roku? Faktycznie za długo. W AmnisCode przyjmujemy, że pierwszy robot ma się zwrócić klientowi w trzy miesiące. I już. Doświadczenia potwierdzają, że to uzasadnione założenie. No dobrze, na cuda RPA trzeba czasem dłużej poczekać. Jednak pozwolę sobie przypomnieć, że my ciągle jesteśmy przy pierwszym razie.
ROI z RPA dla CEO
Skoro już doszliśmy do excela, to jesteśmy na prostej drodze, żeby dostarczyć ważniejszemu szefowi albo i Radzie Nadzorczej argumentów za robotyzacją. Najlepiej dostarczyć je pod kryptonimem, który bardzo lubią – ROI. Pisałem kiedyś, że RPA jest bliższe CEO niż ten często przyznaje. Ponadto ważne jest też życie robota i faktyczna ocena zwrotu po wdrożeniu. W tej materii sprytny robot sam będzie pisał na siebie szczegółowe raporty i będzie posyłał gdzie trzeba. Nie będzie miał powodów żeby koloryzować.
Wnioski po wdrożeniu
Życie dowodzi, że po udanym pierwszym razie, chce się więcej i więcej. My również uważamy, że apetyt rośnie w miarę wdrożenia. I znowu piosenka prawdę nam powie: „Najtrudniejszy pierwszy krok, zanim innych zrobisz sto…”. W AmnisCode nie bujamy w odległej chmurze. Jesteśmy także od tego, żeby pomagać zrobić pierwszy krok. Proszę pytać…
Autor: Artur Kuraś, dyrektor operacyjny w firmie AmnisCode
Źródło: www.amniscode.pl
Pojawia się taki okres w życiu przedsiębiorstwa, że rozgrzany rynek pracy, rosnące koszty roboczogodziny, wyzwanie konkurencyjności i oczekiwania klientów (a także pracowników) kierują uwagę menadżerów w stronę robotyzacji. Wszyscy wiedzą, że zatrudnienie softwarowych robotów do wsparcia biznesu to wymóg czasów, ale w księgarniach brakuje pozycji pod tytułem „Sztuka wdrażania”. Absolutnie nie mam aspiracji, by choćby próbować zostać Michaliną Wisłocką w ars robotizationis, ale tak już jest, że skoro klientom podpowiadamy, wiedzę i doświadczenie mamy, to chcemy pomóc w znalezieniu własnej drogi.
Czas i miejsce akcji
Nie będę czarował co do czasu, bo nie mam wątpliwości: To już najwyższy czas na akcję. Często dawałem temu wyraz przywołując na blogu autorytety nie tylko z obszaru RPA, ale z biznesu.
Co do miejsca, to najprawdopodobniej najodpowiedniejszym na początek będzie back office. Wskazuje na to teoria i dowodzi tego praktyka. Napisałem najprawdopodobniej, bo bywają przecież wyjątki. Ale dlaczego akurat w back office szukać miejsca początku robotyzacji w firmie? Bo w każdej firmie (poza wyjątkami) właśnie tu zbiega się najwięcej procesów masowych i powtarzalnych, a przy tym jednorodnych w strukturze.
Back office jest wdzięcznym polem do wprowadzenia RPA, bo softwarowy robot nie musi ograniczać swoich działań do jednej czynności. Może go delegować (szybciej niż pracownika fizycznego) do realizacji zbiegających się, pokrewnych czynności. Jak precyzyjnie ulokować pierwszego robota, na którym stanowisku pracy go posadzić? Na pierwszy raz należy popatrzeć wieloaspektowo.
Miejsce największych korzyści z RPA
Na początek zgódźmy się, że technicznie jesteśmy na pierwsze wdrożenie RPA gotowi. Przyjmujemy to niemal jako pewnik, bo przecież wprowadzenie robotyzacji nie wymaga przebudowy systemów informatycznych firmy. Narzędzia RPA są bowiem nakładkami na istniejące systemy. Dlatego wyjściowe elementy aspektu technicznego (podobnie jak procesowego) mamy z głowy. Kolejnymi będziemy sobie zaprzątać głowę później. Nie wszystko na raz.
Precyzując miejsce robotyzacyjnej akcji możemy zacząć od aspektu społecznego. Mamy wykształconego, ambitnego pracownika, o którym wiemy (i on to wie), że marnotrawi swój (i firmowy też) potencjał na wykonywanie żmudnych, do znudzenia powtarzalnych czynności. Jakie to czynności? Najlepiej odpowie sam pracownik. Podawałem tu kiedyś jako przykład z innej działki usuwanie mleczy z trawnika, ale może to być chociażby usuwanie duplikatów rekordów w połączonych bazach klientów.
Pracownikowi i nam w odpowiedzi na pytanie o – jak to się mówi ¬– „głupiego robotę” pomoże zdjęcie dnia. Chodzi o możliwie precyzyjny obraz codziennych, rutynowych czynności. Jeśli są okresowe, to może być i zdjęcie tygodnia. World Press Photo tym zdjęciem nie wygramy, bo to konkurs z innymi nagrodami. Otóż na początek dowiemy się ile z etatu umęczonego i niezadowolonego pracownika może przejąć robot. Bo – wiadomo – nikt nie lubi nudnych powtarzalnych czynności, a skoro takie są, to… No właśnie: To robota dla robota.
Wieloaspektowość korzyści z robotyzacji
I tu aspekt społeczny pięknie przeplata nam się z aspektem korzyści firmy. A zatem z aspektem menadżerskim też. Bo przecież z obrazu dnia wyprowadzamy FTE – Full-Time Equivalent. A skoro pojawia nam się robotyczne zastępstwo pełnoetatowe, to zaraz towarzyszy mu myśl o następnej korzyści. ZUS-u na robota nie podniosą! A i na L-4 on nie pójdzie.
Przymiotnika „pełnoetatowe” proszę oczywiście nie traktować ortodoksyjnie. To tylko przelicznik. Z obrazu dnia może nam wyjść dla danego zakresu czynności na przykład wskaźnik 0,15. Tenże będzie nie tylko podstawą do wyliczeń, ale bodźcem do poszukania, w jakie pokrewne czynności można robota wrobić. Przy okazji wyzwolić od nich pracownika, dodać mu skrzydeł i lepiej wykorzystać jego potencjał.
No i ze wskaźnikiem FTE jesteśmy w domu, to znaczy w excelu. Bo zaraz możemy szybko policzyć wartość półrocznej pracy robota i uznać, że będzie to dla nas graniczna wartość inwestycji w pierwsze wdrożenie. Dlaczego pół roku? Faktycznie za długo. W AmnisCode przyjmujemy, że pierwszy robot ma się zwrócić klientowi w trzy miesiące. I już. Doświadczenia potwierdzają, że to uzasadnione założenie. No dobrze, na cuda RPA trzeba czasem dłużej poczekać. Jednak pozwolę sobie przypomnieć, że my ciągle jesteśmy przy pierwszym razie.
ROI z RPA dla CEO
Skoro już doszliśmy do excela, to jesteśmy na prostej drodze, żeby dostarczyć ważniejszemu szefowi albo i Radzie Nadzorczej argumentów za robotyzacją. Najlepiej dostarczyć je pod kryptonimem, który bardzo lubią – ROI. Pisałem kiedyś, że RPA jest bliższe CEO niż ten często przyznaje. Ponadto ważne jest też życie robota i faktyczna ocena zwrotu po wdrożeniu. W tej materii sprytny robot sam będzie pisał na siebie szczegółowe raporty i będzie posyłał gdzie trzeba. Nie będzie miał powodów żeby koloryzować.
Wnioski po wdrożeniu
Życie dowodzi, że po udanym pierwszym razie, chce się więcej i więcej. My również uważamy, że apetyt rośnie w miarę wdrożenia. I znowu piosenka prawdę nam powie: „Najtrudniejszy pierwszy krok, zanim innych zrobisz sto…”. W AmnisCode nie bujamy w odległej chmurze. Jesteśmy także od tego, żeby pomagać zrobić pierwszy krok. Proszę pytać…
Autor: Artur Kuraś, dyrektor operacyjny w firmie AmnisCode
Źródło: www.amniscode.pl
Najnowsze wiadomości
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom, które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.
Przeczytaj Również
Infrastruktura w punkcie zwrotnym - 5 prognoz kształtujących AI, odporność i suwerenność danych w 2026 roku
W 2026 roku zyskają firmy, które traktują infrastrukturę nie jako obszar generujący koszty, lecz ja… / Czytaj więcej
Tylko 7% firm w Europie wykorzystuje w pełni potencjał AI
72% firm w regionie EMEA uznaje rozwój narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji za priorytet s… / Czytaj więcej
Chmura publiczna w Unii Europejskiej – między innowacją a odpowiedzialnością za dane
Transformacja cyfrowa w Europie coraz mocniej opiera się na chmurze publicznej, która stała się fun… / Czytaj więcej
Jak Cisco pomaga Europie spłacić dług technologiczny w krytycznej infrastrukturze sieciowej
Cyfryzacja, rozwój sztucznej inteligencji i nadchodzące komputery kwantowe wymagają od Europy stabi… / Czytaj więcej
MŚP inwestują w AI, kompetencje pracowników nadal wyzwaniem
Europejskie małe i średnie firmy coraz śmielej inwestują w sztuczną inteligencję, ale to kompetencj… / Czytaj więcej
AP EU AI Cloud: nowy standard suwerennej chmury i AI dla europejskich organizacji
SAP EU AI Cloud to zapowiedziana 27 listopada 2025 r. platforma, która łączy dotychczasowe inicjaty… / Czytaj więcej

