Jak zabezpieczyć się prawnie przed niedokończonym wdrożeniem systemu ERP?
Katgoria: ERP / Utworzono: 24 luty 2016
Jak zabezpieczyć się prawnie przed niedokończonym wdrożeniem systemu ERP?
Proces wdrożenia systemu ERP ma to do siebie, że jest czasochłonny i kosztowny, a oczekiwania względem niego są bardzo duże. W sytuacji gdy przedsiębiorca zdecyduje się na jego wprowadzenie, warto poświęcić (zresztą tak z perspektywy zamawiającego jak i firmy wdrożeniowej) więcej czasu i nerwów na negocjacje umowy.
Te pisze się w końcu na gorsze czasy współpracy. Trzeba jednak pamiętać, że dobrze skonstruowana umowa powinna chronić interes zamawiającego ale jednocześnie nie stawiać wykonawcy pod przysłowiową „ścianą” i dać mu komfort pracy i elastyczność, w szczególności jeśli chodzi o rozsądny harmonogram wykonywania prac. Inaczej może to doprowadzić do niedokładnych analiz, a później błędów w konfiguracji, niedokładnych szkoleniach i nieporozumieniach przy odbiorach. Niestety może dojść do sytuacji gdzie proces wdrożenia zostanie przerwany, a nawet porzucony. Przyczyny mogą leżeć tak po stronie zamawiającego jak i wykonawcy. W tym celu umowa powinna przewidywać kto, za co i w jakich okolicznościach odpowiada, kiedy rozliczane są poszczególne etapy procesu wdrożenia, w jakim momencie następuje przeniesienie autorskich praw majątkowych (o ile proces to przewiduje), kiedy strony mogą odstąpić od umowy i z jakimi skutkami finansowymi, a także w jakich sytuacjach nakładane są kary umowne.
Przyjrzymy się możliwym sposobom zabezpieczenia przed skutkami niedokończonego wdrożenia z punktu widzenia obydwu stron umowy.
Gdy zawini zamawiający
Wdrożenie może zostać przerwane, a nawet porzucone z uwagi na okoliczności, za które odpowiada zamawiający. Często sprowadza się to do sytuacji gdzie klient nie płaci, nie współpracuje, nie dysponuje po swojej stronie odpowiednimi ludźmi do przeprowadzenia wdrożenia lub rozmyślił się bo miał np. inne wyobrażenie o sposobie działania systemu. Przed takimi okolicznościami strony może zabezpieczyć dobrze skonstruowana i wynegocjowana umowa. Problemy z płatnościami można ograniczyć jeżeli, przykładowo, wprowadzi się rozliczanie poszczególnych etapów wdrożenia. Osobno płatne będzie przygotowanie analizy funkcjonalnej i pozafunkcjonalnej oraz poszczególnych etapów wdrożenia (instalacja serwera i oprogramowania, przeniesienie danych, dostosowanie oprogramowania, prace konsultacyjno-szkoleniowe, testy i wsparcie po starcie produkcyjnym systemu). W umowie można zastrzec, że wykonanie kolejnego etapu jest uzależnione od uregulowania płatności za wcześniejszy etap.
Dodatkowym czynnikiem motywującym do płacenia może być ustalenie momentu przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworów, które powstaną w trakcie wdrożenia (np. autorskie funkcjonalności, aplikacje lub modyfikacje programistyczne). Jeżeli strony umówią się, że prawa te przechodzą w momencie uregulowania płatności za końcową fakturę to wtedy może to skłonić klienta tak do uregulowania płatności, jak i współpracy przy projekcie. Dodatkowo wykonawca może zastrzec, że brak płatności skutkować będzie możliwością odstąpienia przez niego od umowy. Niestety, w takiej sytuacji nie może zabezpieczyć się karą umowną. Ta przysługuje tyko na wypadek gdy nie zostanie wykonane świadczenie niepieniężne. Można natomiast umówić się na wyższą stawkę odsetek, byle nie przekraczały one odsetek maksymalnych.
W pewnym momencie dochodzi do sytuacji gdzie ze względu na zmiany personalne lub brak ogólnej współpracy, dalsze prace wdrożeniowe stają się niemożliwe. W takiej sytuacji w umowie należy wskazać konkretne i do tego kompetentne osoby, które będą zajmować się projektem i na których ciąży obowiązek współpracy z wykonawcą. Na wypadek gdyby umowa nie była w tym zakresie wykonana przez klienta, można zastrzec na rzecz wykonawcy możliwość odstąpienia od niej, a nadto wprowadzić z tego tytułu karę umowną.
Do rzadkości nie należą też sytuacje gdzie klient ma inne wyobrażenie na temat działania programu niż początkowo zakładał. Może to wynikać przykładowo z faktu, że klient tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy jak działa jego przedsiębiorstwo (sprzedaż, magazyn, zakupy itd.), co stanowi główną część jego działalności i jaki ma to wpływ na kształt całej organizacji. A to nie zawsze musi się sprowadzać do działu generującego bezpośrednio dochód. W trakcie wdrożenia okazuje się, że system nie spełnia oczekiwań klienta i pojawia się z jego strony chęć wycofania się z umowy. Taka sytuacja często jest wynikiem braku kompetencji i odpowiedniej wiedzy po stronie zespołu klienta. Przyczyną bywa również nieodpowiednie nastawienie klienta, który traktuje cały proces wdrożenia do wgrania programu z płyty CD.
Przed taką okolicznością może uchronić odpowiednie uregulowanie umowy w zakresie skutków zatwierdzenia analizy przedwdrożeniowej. W jej trakcie strony ustaliłyby dokładny zakres wdrożenia, a to ograniczyłoby rozczarowanie na jego dalszych etapach. Jeżeli klient chciałby od takiej umowy odstąpić, to można to uwarunkować karą umowną.
Gdy zawini wykonawca
Przejdźmy do sytuacji gdy wdrożenie zostaje przerwane z przyczyn leżących po stronie wykonawcy. Zdarza się, że wykonawca w trakcie projektu dostaje lepsze zlecenie i porzuca klienta lub też prowadzi w danym momencie tyle wdrożeń, że nie dysponuje odpowiednią ilością konsultantów.
Aby zabezpieczyć się przed taką sytuacją, ważne aby umowa przewidywała minimalną ilość osób, które muszą zajmować się projektem po stronie wykonawcy oraz minimalną ilość czasu w trakcie wdrożenia jaką muszą oni poświęcić wdrożeniu. W przypadku gdy w tym zakresie nie zostaną spełnione umówione standardy, zamawiający będzie mógł naliczyć karę umową za każdy przypadek gdy wykonawca nie dysponuje odpowiednimi zasobami ludzkimi. Klientowi może też przysługiwać prawo odstąpienia od umowy z tej przyczyny, nadto obostrzone możliwością nałożenia kary umownej.
Należy pamiętać, że kara umowna służy zrekompensowaniu konkretnej szkody. Jeżeli wartość szkody wywołanej niedokończonym wdrożeniem będzie większa od umówionej kwoty kary umownej to wówczas nie można domagać się tej „nadwyżki” chyba, że strony umówiły się na to w umowie. Przykładowo: posiadanie systemu ERP było warunkiem do wzięcia udziału w jakimś przetargu, a przez wykonawcę nie udało się go wprowadzić na czas. Wartość utraconego przez zamawiającego (zakładając, że przetarg by wygrał) zlecenia to 1.000.000 zł, a wysokość kary umownej to 30.000 zł. W takiej sytuacji nie można dochodzić różnicy między szkodą, a karą umowną chyba, że strony dopuściły w umowie taką możliwość, co jest zresztą powszechne i akceptowalne. Innym przypadkiem może być sytuacja, w której marketing wykonawcy zadziałał zbyt skutecznie w zakresie opisu jego umiejętności czy możliwości. Może się okazać, że konsultanci potrafią zainstalować system, ale brakuje im umiejętności co do jego dalszego rozwoju lub modyfikacji w zakresie ustalonym w analizie przedwdrożeniowej co powoduje, że eksperta trzeba szukać gdzie indziej i ponieść dodatkowe koszty z tym związane. Podobnie, jak w powyższych okolicznościach, umowa powinna precyzować to co ma być wykonane w ramach wdrożenia. To najczęściej ustalane jest w analizie wdrożeniowej i dlatego umowa powinna przewidywać jej wiążącą moc. Jeżeli jakaś funkcjonalność nie będzie działać to w takim wypadku nie powinna być rozliczona. Może (ale nie musi) to prowadzić do opóźnienia w odbiorze systemu, a to powinno być usankcjonowane karami umownymi. Karę umowną można wprowadzić również z powodu braku wykonania określonej funkcjonalności.
Przyjrzymy się możliwym sposobom zabezpieczenia przed skutkami niedokończonego wdrożenia z punktu widzenia obydwu stron umowy.
Gdy zawini zamawiający
Wdrożenie może zostać przerwane, a nawet porzucone z uwagi na okoliczności, za które odpowiada zamawiający. Często sprowadza się to do sytuacji gdzie klient nie płaci, nie współpracuje, nie dysponuje po swojej stronie odpowiednimi ludźmi do przeprowadzenia wdrożenia lub rozmyślił się bo miał np. inne wyobrażenie o sposobie działania systemu. Przed takimi okolicznościami strony może zabezpieczyć dobrze skonstruowana i wynegocjowana umowa. Problemy z płatnościami można ograniczyć jeżeli, przykładowo, wprowadzi się rozliczanie poszczególnych etapów wdrożenia. Osobno płatne będzie przygotowanie analizy funkcjonalnej i pozafunkcjonalnej oraz poszczególnych etapów wdrożenia (instalacja serwera i oprogramowania, przeniesienie danych, dostosowanie oprogramowania, prace konsultacyjno-szkoleniowe, testy i wsparcie po starcie produkcyjnym systemu). W umowie można zastrzec, że wykonanie kolejnego etapu jest uzależnione od uregulowania płatności za wcześniejszy etap.
Dodatkowym czynnikiem motywującym do płacenia może być ustalenie momentu przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworów, które powstaną w trakcie wdrożenia (np. autorskie funkcjonalności, aplikacje lub modyfikacje programistyczne). Jeżeli strony umówią się, że prawa te przechodzą w momencie uregulowania płatności za końcową fakturę to wtedy może to skłonić klienta tak do uregulowania płatności, jak i współpracy przy projekcie. Dodatkowo wykonawca może zastrzec, że brak płatności skutkować będzie możliwością odstąpienia przez niego od umowy. Niestety, w takiej sytuacji nie może zabezpieczyć się karą umowną. Ta przysługuje tyko na wypadek gdy nie zostanie wykonane świadczenie niepieniężne. Można natomiast umówić się na wyższą stawkę odsetek, byle nie przekraczały one odsetek maksymalnych.
W pewnym momencie dochodzi do sytuacji gdzie ze względu na zmiany personalne lub brak ogólnej współpracy, dalsze prace wdrożeniowe stają się niemożliwe. W takiej sytuacji w umowie należy wskazać konkretne i do tego kompetentne osoby, które będą zajmować się projektem i na których ciąży obowiązek współpracy z wykonawcą. Na wypadek gdyby umowa nie była w tym zakresie wykonana przez klienta, można zastrzec na rzecz wykonawcy możliwość odstąpienia od niej, a nadto wprowadzić z tego tytułu karę umowną.
Do rzadkości nie należą też sytuacje gdzie klient ma inne wyobrażenie na temat działania programu niż początkowo zakładał. Może to wynikać przykładowo z faktu, że klient tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy jak działa jego przedsiębiorstwo (sprzedaż, magazyn, zakupy itd.), co stanowi główną część jego działalności i jaki ma to wpływ na kształt całej organizacji. A to nie zawsze musi się sprowadzać do działu generującego bezpośrednio dochód. W trakcie wdrożenia okazuje się, że system nie spełnia oczekiwań klienta i pojawia się z jego strony chęć wycofania się z umowy. Taka sytuacja często jest wynikiem braku kompetencji i odpowiedniej wiedzy po stronie zespołu klienta. Przyczyną bywa również nieodpowiednie nastawienie klienta, który traktuje cały proces wdrożenia do wgrania programu z płyty CD.
Przed taką okolicznością może uchronić odpowiednie uregulowanie umowy w zakresie skutków zatwierdzenia analizy przedwdrożeniowej. W jej trakcie strony ustaliłyby dokładny zakres wdrożenia, a to ograniczyłoby rozczarowanie na jego dalszych etapach. Jeżeli klient chciałby od takiej umowy odstąpić, to można to uwarunkować karą umowną.
Gdy zawini wykonawca
Przejdźmy do sytuacji gdy wdrożenie zostaje przerwane z przyczyn leżących po stronie wykonawcy. Zdarza się, że wykonawca w trakcie projektu dostaje lepsze zlecenie i porzuca klienta lub też prowadzi w danym momencie tyle wdrożeń, że nie dysponuje odpowiednią ilością konsultantów.
Aby zabezpieczyć się przed taką sytuacją, ważne aby umowa przewidywała minimalną ilość osób, które muszą zajmować się projektem po stronie wykonawcy oraz minimalną ilość czasu w trakcie wdrożenia jaką muszą oni poświęcić wdrożeniu. W przypadku gdy w tym zakresie nie zostaną spełnione umówione standardy, zamawiający będzie mógł naliczyć karę umową za każdy przypadek gdy wykonawca nie dysponuje odpowiednimi zasobami ludzkimi. Klientowi może też przysługiwać prawo odstąpienia od umowy z tej przyczyny, nadto obostrzone możliwością nałożenia kary umownej.
Należy pamiętać, że kara umowna służy zrekompensowaniu konkretnej szkody. Jeżeli wartość szkody wywołanej niedokończonym wdrożeniem będzie większa od umówionej kwoty kary umownej to wówczas nie można domagać się tej „nadwyżki” chyba, że strony umówiły się na to w umowie. Przykładowo: posiadanie systemu ERP było warunkiem do wzięcia udziału w jakimś przetargu, a przez wykonawcę nie udało się go wprowadzić na czas. Wartość utraconego przez zamawiającego (zakładając, że przetarg by wygrał) zlecenia to 1.000.000 zł, a wysokość kary umownej to 30.000 zł. W takiej sytuacji nie można dochodzić różnicy między szkodą, a karą umowną chyba, że strony dopuściły w umowie taką możliwość, co jest zresztą powszechne i akceptowalne. Innym przypadkiem może być sytuacja, w której marketing wykonawcy zadziałał zbyt skutecznie w zakresie opisu jego umiejętności czy możliwości. Może się okazać, że konsultanci potrafią zainstalować system, ale brakuje im umiejętności co do jego dalszego rozwoju lub modyfikacji w zakresie ustalonym w analizie przedwdrożeniowej co powoduje, że eksperta trzeba szukać gdzie indziej i ponieść dodatkowe koszty z tym związane. Podobnie, jak w powyższych okolicznościach, umowa powinna precyzować to co ma być wykonane w ramach wdrożenia. To najczęściej ustalane jest w analizie wdrożeniowej i dlatego umowa powinna przewidywać jej wiążącą moc. Jeżeli jakaś funkcjonalność nie będzie działać to w takim wypadku nie powinna być rozliczona. Może (ale nie musi) to prowadzić do opóźnienia w odbiorze systemu, a to powinno być usankcjonowane karami umownymi. Karę umowną można wprowadzić również z powodu braku wykonania określonej funkcjonalności.
Tutaj ważne uwagi co do odstąpienia i kar umownych. Skutkiem odstąpienia jest to, że umowę uważa się za niezawartą, a strony muszą zwrócić to co sobie świadczyły, przykładowo za świadczone przez wykonawcę usługi należy się odpowiednie wynagrodzenie. Oczywistym powinno być, że odstąpić można jedynie od tej części umowy, która nie została jeszcze wykonana. Przykładowo, jeżeli na całą umowę składa się kilka etapów, które są osobno rozliczane (analiza przedwdrożeniowa, udzielenie licencji, prace programistyczne, szkolenia) to odstąpić można jedynie od tej części umowy, która nie została jeszcze zrealizowana i rozliczona.
Natomiast co do kar umownych, to należy pamiętać, że służą one zrekompensowaniu konkretnej szkody. Jeżeli wartość szkody wywołanej niedokończonym wdrożeniem będzie większa od umówionej kwoty kary umownej to wówczas nie można domagać się tej „nadwyżki” chyba, że strony ustaliły to w umowie. Przykładowo: posiadanie systemu ERPbyło warunkiem do wzięcia udziału w jakimś przetargu, a przez wykonawcę nie udało się go wprowadzić na czas. Wartość utraconego przez zamawiającego (zakładając, że przetarg by wygrał) zlecenia to 1.000.000 zł, a wysokość kary umownej to 30.000 zł. W takiej sytuacji nie można dochodzić różnicy między szkodą, a karą umowną chyba, że strony dopuściły w umowie taką możliwość, co jest zresztą powszechne i akceptowalne.
Gdy umowa jest zbyt lakoniczna
Mimo, że wartość wdrożenia, specyfika usługi jak i zdrowy rozsądek nakazują precyzyjne uregulowanie wzajemnych praw i obowiązków to często zdarza się, że umowa została skonstruowana w sposób lakoniczny. Jeżeli umowa nie przewiduje opisanych wcześniej sytuacji w zakresie przyczyn odstąpienia od umowy jak i możliwości nałożenia kar umownych to wówczas tak wykonawcy jak i zamawiającemu przysługiwać będzie jedynie możliwość dochodzenia odszkodowania na zasadach ogólnych ustalonych w kodeksie cywilnym. Będzie trzeba wykazać, że umowa nie została należycie lub w ogóle wykonana. Niestety, to sąd będzie oceniał na podstawie zebranych dowodów na co strony się umówiły i jaka jest wysokość szkody. Może prowadzić to do tego, że w ostatecznym rezultacie żadna ze stron nie będzie w pełni zadowolona z rozstrzygnięcia.
Podsumowując, przed przystąpieniem do wdrożenia warto zainwestować czas i środki w odpowiednie zredagowanie umowy i dobranie odpowiedniego personelu (tak po stronie zamawiającego jak i wykonawcy). Istnieje wiele sytuacji, gdzie klient nie do końca wie czego potrzebuje, a konsultant wykonawcy nie zawsze jest doświadczony i o coś dopyta. Zredagowanie bezpiecznej umowy, a także zatrudnienie przez zamawiającego dobrego eksperta biegłego w technicznych aspektach procesu wdrożenia, może ułatwić współpracę stron, a także zaoszczędzić w przyszłości nieporozumień, pieniędzy i nerwów.
Autor: Michał Wyjatek Adwokat, specjalizuje się m. in. w umowach wdrożeniowych i prawie własności intelektualnej wspólnik w Kancelarii Szymański & Wyjatek Adwokaci www.szymanskiwyjatek.pl
Najnowsze wiadomości
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom, które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.
Przeczytaj Również
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), s… / Czytaj więcej
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od… / Czytaj więcej
Warsztaty analityczne i sesja discovery. Jak wygląda pierwszy etap współpracy z partnerem wdrożeniowym ERP
Wdrożenie systemu ERP to jedna z najważniejszych strategicznych decyzji, jakie może podjąć firma. T… / Czytaj więcej
ERP a modele produkcji: jak zestroić strategię z wymaganiami rynku
Czego wymagają dziś klienci firm produkcyjnych? Szybkiej realizacji zamówień, personalizacji produk… / Czytaj więcej
Standaryzacja we wdrożeniach ERP: Fundament efektywności i globalnej skali działania
Systemy ERP od lat pełnią centralną rolę w transformacji cyfrowej firm – jako platformy integrujące… / Czytaj więcej
Strategia migracji danych do nowego systemu ERP. Metody, ryzyka i najlepsze praktyki
Wdrożenie nowego systemu ERP to dla wielu firm nie tylko krok w stronę unowocze… / Czytaj więcej

