Dlaczego warto migrować do chmury?
Katgoria: IT Solutions / Utworzono: 20 maj 2021
Jak wynika z najnowszego raportu GUS, z rozwiązań chmurowych w Polsce korzysta już niemal 60 proc. dużych organizacji, blisko 38 proc. średnich przedsiębiorstw oraz 21 proc. małych firm. Ogółem w 2020 roku 24,4 proc. polskich firm korzystało z płatnych usług chmury obliczeniowej. Adopcja tych rozwiązań w kraju rośnie, poprawiając pozycję Polski w stosunku do innych krajów europejskich (średnia europejska wynosi 36 proc.).
Chmura i technologie chmurowe stają się uniwersalnym rozwiązaniem, identyfikowanym jako sposób na walkę z problemami dzisiejszego świata – nowej rzeczywistości, w której transformacja cyfrowa przedsiębiorstw staje się kluczowa. Czy można jednak powiedzieć, że chmura jest rozwiązaniem dobrym zawsze i dla każdej organizacji? Trudno na to pytanie udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Bez wątpienia przed firmami stają dziś wyzwania, dla których rozwiązaniem zdecydowanie będzie wykorzystanie rozwiązań chmurowych. Poniżej pięć przypadków użycia, w których chmura ma znacznie więcej zalet niż tradycyjne IT.
Środowisko testowe
Testowanie nowych rozwiązań od zawsze było wyzwaniem dla organizacji. Zakup dodatkowej infrastruktury wyłącznie na potrzeby testów często wykracza poza budżety IT firm. W związku z tym, testowanie odbywało się często w środowiskach, które nie oddawały realiów rzeczywistego środowiska produkcyjnego.
Chmura dostarczana jest w tzw. modelu pay-as-you-go (zakładającym płatność tylko za rzeczywiste wykorzystanie), co pozwala na zbudowanie właściwie dowolnej platformy. Co więcej, zestaw usług dostarczanych przez chmurę obejmuje również takie elementy jak licencje systemów operacyjnych czy licencje baz danych. Dzięki temu rozwiązaniu nie ma potrzeby dokonywania zakupu sprzętu, ale także większości licencji potrzebnych do utworzenia określonego rozwiązania IT – całość otrzymujemy w pakiecie. Wówczas planując proces testowania, jesteśmy w stanie dokładnie określić zarówno czas, jak i koszt, który zostanie poniesiony, aby dane testy przeprowadzić.
Wśród zalet testowania w chmurze należy wymienić także bardzo krótki czas potrzebny na dostarczenie określonej platformy. Usługi chmurowe dostępne są tu i teraz, zakładają możliwość korzystania z hiperskalowalności oferowanej przez operatorów chmurowych i zwalniają organizacje z potrzeby posiadania zapasu mocy obliczeniowej, dysków, publicznych adresów IP itp.
Dzięki usługom chmurowym możemy w łatwy sposób wykonać zarówno testy funkcjonalne, jak i testy akceptacyjne wykonywane przez użytkowników końcowych.
Systemy produkcyjne pracujące w określonym wymiarze czasowym
Do momentu pojawienia się usług chmurowych, organizacje przyzwyczajone były do konieczności zakupu serwerów – fizycznych, umieszczonych w przeznaczonych do tego firmowych serwerowniach lub kupowane jako wirtualne maszyny u dostawców hostingowych, zakładających comiesięczną płatność. Wraz z pojawieniem się usług chmurowych konieczność zakupu serwera, który jest włączony przez cały czas i za którego płacimy cały czas, przestała obowiązywać. Operatorzy chmurowi rozliczają wykorzystanie usług serwerowych w granulacji godzinowej, a w niektórych przypadkach w granulacji sekundowej. W związku z tym organizacje funkcjonujące w konkretnych godzinach przez pięć dni w tygodniu nie muszą opłacać już systemów funkcjonujących bez przerwy, znacznie optymalizując przy tym koszty.
Wykorzystanie serwerów i systemów tylko w godzinach, kiedy firma pracuje, wymaga oczywiście zmiany myślenia wśród ludzi korzystających z tych rozwiązań. Z jednej strony firma będzie płacić tylko za to, czego naprawdę potrzebuje, z drugiej jednak strony kosztem będą wszelkie dodatkowe prace, nadgodziny itp. Organizacja tego rodzaju pracy wymaga od zespołu zarządzającego świadomości działań generujących dodatkowe koszty i odpowiednie zarządzanie całym procesem.
Na swojej ścieżce zawodowej miałem szansę obserwować wiele małych i średnich firm, które dzięki takiemu podejściu nie tylko obniżyły koszty
tradycyjnej infrastruktury, ale także pozbyły się ryzyka związanego z utrzymywaniem własnej infrastruktury hostingowej.
Brak własnej infrastruktury data center
Firmy, które nie mają obecnie zbudowanej własnej serwerowni lub długoterminowej umowy na wynajem takiej powierzchni, nie powinny już dziś rozważać takiego rozwiązania. Rzeczywiście przed pojawieniem się usług chmurowych standardem wśród firm była budowa własnej serwerowni, która mogła być pojedynczym pomieszczeniem, a w przypadku dużych instytucji nawet niezależnym budynkiem. Należy jednak pamiętać o tym, że budując własną serwerownię musimy zadbać o szereg elementów, takich jak m.in. zasilanie, klimatyzacja czy ochrona.
Zasilanie jest pierwszą krytyczną usługą, której ciągłość musimy zapewnić. Choć może się wydawać, że awarie są rzadkością, to przy dużym zużyciu takie ryzyko wzrasta. Infrastruktura IT konsumuje coraz więcej prądu, co niesie za sobą nie tylko konieczność przebudowy instalacji elektrycznych, ale także rozbudowy urządzeń podtrzymujących napięcie (UPS) oraz zapewnienia ciągłości poprzez pozyskiwanie niezależnych źródeł zasilania (np. dwóch niezależnych dostawców). Ponadto, takie rozwiązanie wymaga odpowiedniego chłodzenia. Pojedynczy serwer nie jest problemem, ale bardziej rozbudowane rozwiązania mogą konsumować kilka do kilkunastu kilowat energii. Taką serwerownię należy chłodzić, co pochłania kolejną porcję energii. Do tego doliczyć należy klimatyzację czy filtrowanie powietrza, co naraża organizacje na koszty.
Ostatni, niezwykle ważny, choć często bagatelizowany element to ochrona. Systemy informatyczne przechowują duże ilości danych, w tym danych osobowych, tajemnic finansowych i innych poufnych informacji. Dlatego też serwerownia powinna być pod ciągłą obserwacją i nadzorem, by nikt nieuprawniony nie miał do niej dostępu. To nie tylko koszty, ale także odpowiedzialność i ryzyko biznesowe, którego można uniknąć.
Od około dekady na polskim rynku funkcjonują dostawcy, którzy oferują usługi hostingowe oraz wynajem powierzchni w serwerowniach, co właściwie do zera minimalizuje ryzyka wymienione powyżej. Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia: czas naprawy sprzętu. Decydując się na usługę hostingową, wciąż posiadamy sprzęt serwerowy, który w razie awarii należy naprawić. W tym czasie biznes jest narażony na przerwę w funkcjonowaniu lub poniesienie dodatkowego kosztu zakupy serwerów i platform w celu zapewnienia ciągłości. Stawiając z kolei na rozwiązanie chmurowe, pozbywamy się nie tylko wszystkich problemów, jakie rozwiązuje dostawca hostingowy, ale także problemów związanych z naprawą sprzętu. Kupujemy systemy wirtualne z odpowiednią dostępnością, którą gwarantuje dostawca chmurowy i to na nim spoczywa odpowiedzialność za naprawy sprzętu i jego serwisowanie.
Planowanie w zmiennych warunkach biznesowych
Współczesny biznes to wszechobecna digitalizacja, w ramach której wiele projektów realizuje się równolegle. Dzisiejszym firmom potrzebna jest nowoczesna infrastruktura informatyczna i to najlepiej w wydaniu tu i teraz. Hiperskalowalność i globalna obecność dostawców chmurowych jest głównym powodem, dla którego olbrzymie firmy klasy enterprise decydują się na migrację do chmury. Decyzja ta nie wiąże się w tym wypadku z planem obniżenia kosztów, przeciwnie – w dużych korporacjach migracja do chmury może wiązać się nawet z podniesieniem wydatków w przeliczeniu na pojedynczą wirtualną maszynę. Jest ona natomiast powiązana z wymiernymi korzyściami biznesowymi, takimi jak przyspieszenie projektów i skrócenie czasu rozwoju produktów. Do tej pory w przypadku instytucji klasy enterprise projekty wiązały się z wielomiesięcznym planowaniem, zakupem sprzętu, oczekiwaniem na jego dostawę, instalacją w serwerowni lub centrum danych, instalacją oprogramowania, a w końcu realizacją określonego projektu. Dzięki usługom chmurowym dzisiaj projekty organizacji enterprise mogą pominąć trzy z pięciu wymienionych kroków. Po zakończeniu etapu planowania można rozpocząć instalację oprogramowania w środowisku chmurowym, pomijając czas spędzony na zakupy, oczekiwanie i instalację sprzętu. Co więcej, planowanie może być znacznie bardziej zwinne, gdyż płacimy wyłącznie za to, co wykorzystamy. W przypadku projektów o dużej złożoności może wiązać się to z koniecznością eksperymentowania celem dojścia do optymalnego rozwiązania, na co w tradycyjnym IT nie mogliśmy sobie pozwolić. W przypadku usług chmurowych, gdy określone zasoby nie będą nam więcej potrzebne, po prostu je kasujemy i przestajemy za nie płacić. W tradycyjnym przypadku musielibyśmy znaleźć kupca na sprzęt i licencje zakupionego oprogramowania.
Dostarczanie aplikacji zgodnie z metodologią DevOps wykorzystując Infrastrukturę jako kod
Jeżeli w naszym biznesie posiadamy aplikacje dostarczane zgodnie z metodologią DevOps, a najlepiej takie, które wykorzystują podejście infrastruktura jako kod (ang. IaaC – Infrastructure as a Code), to możemy powiedzieć, że już korzystamy z rozwiązań chmurowych. Oczywiście infrastruktura jako kod nie zawsze musi być dostarczana przez operatorów chmurowych, możemy wykorzystać platformy kontenerowe takie jak Docker Enterprise czy OpenShift lub skorzystać z wielu narzędzi orkiestracyjnych przy budowaniu wirtualnych maszyn, takich jak Microfocus Operations Orchestration, VMWare vRealize Suite czy Hashicorp Packer.
Migracja infrastruktury dla tych aplikacji do dostawców chmurowych posiada jednak kilka podstawowych zalet. Uwolni nas nie tylko od kosztów licencji (dostawcy chmurowi dostarczają platformy kontenerowe w oparciu o własne implementacje), a także od zbędnych kosztów utrzymywania części zarządczej platform konteneryzacyjnych – u dostawców chmurowych płacimy tylko za serwery, na których uruchamiane są nasze kontenery (ang. worker nodes), natomiast koszty serwerów zarządzających (ang. master nodes) przejmuje na siebie operator chmurowy.
Jeżeli chodzi o infrastrukturę jako kod w postaci maszyn wirtualnych, to każdy z operatorów chmurowych dostarcza własne narzędzie, które możemy zintegrować z naszym procesem DevOps (np. Cloud Formation w przypadku AWS czy Azure ARM Templates w przypadku Azure) bez żadnych kosztów, lub gdy chcemy pozostać niezależni od operatora chmurowego, możemy użyć dostępnych na rynku narzędzi, takich jak CloudBolt czy Hashicorp Terraform. Choć rozwiązania chmurowe nie są lekarstwem na wszystkie problemy organizacji, to w niektórych przypadkach są rozwiązaniem zdecydowanie lepszym od tradycyjnego IT. Oczywiście migracja do chmury i wykorzystanie usług chmurowych również wiąże się z ryzykiem, dlatego każde wdrożenie należy poprzedzić szczegółową analizą, która pozwoli dopasować rozwiązanie szyte na miarę organizacji.
Źródło: Capgemini Polska
Testowanie nowych rozwiązań od zawsze było wyzwaniem dla organizacji. Zakup dodatkowej infrastruktury wyłącznie na potrzeby testów często wykracza poza budżety IT firm. W związku z tym, testowanie odbywało się często w środowiskach, które nie oddawały realiów rzeczywistego środowiska produkcyjnego.
Chmura dostarczana jest w tzw. modelu pay-as-you-go (zakładającym płatność tylko za rzeczywiste wykorzystanie), co pozwala na zbudowanie właściwie dowolnej platformy. Co więcej, zestaw usług dostarczanych przez chmurę obejmuje również takie elementy jak licencje systemów operacyjnych czy licencje baz danych. Dzięki temu rozwiązaniu nie ma potrzeby dokonywania zakupu sprzętu, ale także większości licencji potrzebnych do utworzenia określonego rozwiązania IT – całość otrzymujemy w pakiecie. Wówczas planując proces testowania, jesteśmy w stanie dokładnie określić zarówno czas, jak i koszt, który zostanie poniesiony, aby dane testy przeprowadzić.
Wśród zalet testowania w chmurze należy wymienić także bardzo krótki czas potrzebny na dostarczenie określonej platformy. Usługi chmurowe dostępne są tu i teraz, zakładają możliwość korzystania z hiperskalowalności oferowanej przez operatorów chmurowych i zwalniają organizacje z potrzeby posiadania zapasu mocy obliczeniowej, dysków, publicznych adresów IP itp.
Dzięki usługom chmurowym możemy w łatwy sposób wykonać zarówno testy funkcjonalne, jak i testy akceptacyjne wykonywane przez użytkowników końcowych.
Systemy produkcyjne pracujące w określonym wymiarze czasowym
Do momentu pojawienia się usług chmurowych, organizacje przyzwyczajone były do konieczności zakupu serwerów – fizycznych, umieszczonych w przeznaczonych do tego firmowych serwerowniach lub kupowane jako wirtualne maszyny u dostawców hostingowych, zakładających comiesięczną płatność. Wraz z pojawieniem się usług chmurowych konieczność zakupu serwera, który jest włączony przez cały czas i za którego płacimy cały czas, przestała obowiązywać. Operatorzy chmurowi rozliczają wykorzystanie usług serwerowych w granulacji godzinowej, a w niektórych przypadkach w granulacji sekundowej. W związku z tym organizacje funkcjonujące w konkretnych godzinach przez pięć dni w tygodniu nie muszą opłacać już systemów funkcjonujących bez przerwy, znacznie optymalizując przy tym koszty.
Wykorzystanie serwerów i systemów tylko w godzinach, kiedy firma pracuje, wymaga oczywiście zmiany myślenia wśród ludzi korzystających z tych rozwiązań. Z jednej strony firma będzie płacić tylko za to, czego naprawdę potrzebuje, z drugiej jednak strony kosztem będą wszelkie dodatkowe prace, nadgodziny itp. Organizacja tego rodzaju pracy wymaga od zespołu zarządzającego świadomości działań generujących dodatkowe koszty i odpowiednie zarządzanie całym procesem.
Na swojej ścieżce zawodowej miałem szansę obserwować wiele małych i średnich firm, które dzięki takiemu podejściu nie tylko obniżyły koszty
tradycyjnej infrastruktury, ale także pozbyły się ryzyka związanego z utrzymywaniem własnej infrastruktury hostingowej.
Brak własnej infrastruktury data center
Firmy, które nie mają obecnie zbudowanej własnej serwerowni lub długoterminowej umowy na wynajem takiej powierzchni, nie powinny już dziś rozważać takiego rozwiązania. Rzeczywiście przed pojawieniem się usług chmurowych standardem wśród firm była budowa własnej serwerowni, która mogła być pojedynczym pomieszczeniem, a w przypadku dużych instytucji nawet niezależnym budynkiem. Należy jednak pamiętać o tym, że budując własną serwerownię musimy zadbać o szereg elementów, takich jak m.in. zasilanie, klimatyzacja czy ochrona.
Zasilanie jest pierwszą krytyczną usługą, której ciągłość musimy zapewnić. Choć może się wydawać, że awarie są rzadkością, to przy dużym zużyciu takie ryzyko wzrasta. Infrastruktura IT konsumuje coraz więcej prądu, co niesie za sobą nie tylko konieczność przebudowy instalacji elektrycznych, ale także rozbudowy urządzeń podtrzymujących napięcie (UPS) oraz zapewnienia ciągłości poprzez pozyskiwanie niezależnych źródeł zasilania (np. dwóch niezależnych dostawców). Ponadto, takie rozwiązanie wymaga odpowiedniego chłodzenia. Pojedynczy serwer nie jest problemem, ale bardziej rozbudowane rozwiązania mogą konsumować kilka do kilkunastu kilowat energii. Taką serwerownię należy chłodzić, co pochłania kolejną porcję energii. Do tego doliczyć należy klimatyzację czy filtrowanie powietrza, co naraża organizacje na koszty.
Ostatni, niezwykle ważny, choć często bagatelizowany element to ochrona. Systemy informatyczne przechowują duże ilości danych, w tym danych osobowych, tajemnic finansowych i innych poufnych informacji. Dlatego też serwerownia powinna być pod ciągłą obserwacją i nadzorem, by nikt nieuprawniony nie miał do niej dostępu. To nie tylko koszty, ale także odpowiedzialność i ryzyko biznesowe, którego można uniknąć.
Od około dekady na polskim rynku funkcjonują dostawcy, którzy oferują usługi hostingowe oraz wynajem powierzchni w serwerowniach, co właściwie do zera minimalizuje ryzyka wymienione powyżej. Pozostaje jednak jeszcze jedna kwestia: czas naprawy sprzętu. Decydując się na usługę hostingową, wciąż posiadamy sprzęt serwerowy, który w razie awarii należy naprawić. W tym czasie biznes jest narażony na przerwę w funkcjonowaniu lub poniesienie dodatkowego kosztu zakupy serwerów i platform w celu zapewnienia ciągłości. Stawiając z kolei na rozwiązanie chmurowe, pozbywamy się nie tylko wszystkich problemów, jakie rozwiązuje dostawca hostingowy, ale także problemów związanych z naprawą sprzętu. Kupujemy systemy wirtualne z odpowiednią dostępnością, którą gwarantuje dostawca chmurowy i to na nim spoczywa odpowiedzialność za naprawy sprzętu i jego serwisowanie.
Planowanie w zmiennych warunkach biznesowych
Współczesny biznes to wszechobecna digitalizacja, w ramach której wiele projektów realizuje się równolegle. Dzisiejszym firmom potrzebna jest nowoczesna infrastruktura informatyczna i to najlepiej w wydaniu tu i teraz. Hiperskalowalność i globalna obecność dostawców chmurowych jest głównym powodem, dla którego olbrzymie firmy klasy enterprise decydują się na migrację do chmury. Decyzja ta nie wiąże się w tym wypadku z planem obniżenia kosztów, przeciwnie – w dużych korporacjach migracja do chmury może wiązać się nawet z podniesieniem wydatków w przeliczeniu na pojedynczą wirtualną maszynę. Jest ona natomiast powiązana z wymiernymi korzyściami biznesowymi, takimi jak przyspieszenie projektów i skrócenie czasu rozwoju produktów. Do tej pory w przypadku instytucji klasy enterprise projekty wiązały się z wielomiesięcznym planowaniem, zakupem sprzętu, oczekiwaniem na jego dostawę, instalacją w serwerowni lub centrum danych, instalacją oprogramowania, a w końcu realizacją określonego projektu. Dzięki usługom chmurowym dzisiaj projekty organizacji enterprise mogą pominąć trzy z pięciu wymienionych kroków. Po zakończeniu etapu planowania można rozpocząć instalację oprogramowania w środowisku chmurowym, pomijając czas spędzony na zakupy, oczekiwanie i instalację sprzętu. Co więcej, planowanie może być znacznie bardziej zwinne, gdyż płacimy wyłącznie za to, co wykorzystamy. W przypadku projektów o dużej złożoności może wiązać się to z koniecznością eksperymentowania celem dojścia do optymalnego rozwiązania, na co w tradycyjnym IT nie mogliśmy sobie pozwolić. W przypadku usług chmurowych, gdy określone zasoby nie będą nam więcej potrzebne, po prostu je kasujemy i przestajemy za nie płacić. W tradycyjnym przypadku musielibyśmy znaleźć kupca na sprzęt i licencje zakupionego oprogramowania.
Dostarczanie aplikacji zgodnie z metodologią DevOps wykorzystując Infrastrukturę jako kod
Jeżeli w naszym biznesie posiadamy aplikacje dostarczane zgodnie z metodologią DevOps, a najlepiej takie, które wykorzystują podejście infrastruktura jako kod (ang. IaaC – Infrastructure as a Code), to możemy powiedzieć, że już korzystamy z rozwiązań chmurowych. Oczywiście infrastruktura jako kod nie zawsze musi być dostarczana przez operatorów chmurowych, możemy wykorzystać platformy kontenerowe takie jak Docker Enterprise czy OpenShift lub skorzystać z wielu narzędzi orkiestracyjnych przy budowaniu wirtualnych maszyn, takich jak Microfocus Operations Orchestration, VMWare vRealize Suite czy Hashicorp Packer.
Migracja infrastruktury dla tych aplikacji do dostawców chmurowych posiada jednak kilka podstawowych zalet. Uwolni nas nie tylko od kosztów licencji (dostawcy chmurowi dostarczają platformy kontenerowe w oparciu o własne implementacje), a także od zbędnych kosztów utrzymywania części zarządczej platform konteneryzacyjnych – u dostawców chmurowych płacimy tylko za serwery, na których uruchamiane są nasze kontenery (ang. worker nodes), natomiast koszty serwerów zarządzających (ang. master nodes) przejmuje na siebie operator chmurowy.
Jeżeli chodzi o infrastrukturę jako kod w postaci maszyn wirtualnych, to każdy z operatorów chmurowych dostarcza własne narzędzie, które możemy zintegrować z naszym procesem DevOps (np. Cloud Formation w przypadku AWS czy Azure ARM Templates w przypadku Azure) bez żadnych kosztów, lub gdy chcemy pozostać niezależni od operatora chmurowego, możemy użyć dostępnych na rynku narzędzi, takich jak CloudBolt czy Hashicorp Terraform. Choć rozwiązania chmurowe nie są lekarstwem na wszystkie problemy organizacji, to w niektórych przypadkach są rozwiązaniem zdecydowanie lepszym od tradycyjnego IT. Oczywiście migracja do chmury i wykorzystanie usług chmurowych również wiąże się z ryzykiem, dlatego każde wdrożenie należy poprzedzić szczegółową analizą, która pozwoli dopasować rozwiązanie szyte na miarę organizacji.
Źródło: Capgemini Polska
Najnowsze wiadomości
Kwantowy przełom w cyberochronie - nadchodząca dekada przepisze zasady szyfrowania na nowo
Przez długi czas cyfrowe bezpieczeństwo opierało się na prostym założeniu: współczesne komputery potrzebowałyby ogromnych zasobów i wielu lat, aby złamać silne algorytmy szyfrowania. Rozwój technologii kwantowej zaczyna jednak tę regułę podważać, a eksperci przewidują, że w perspektywie 5–10 lat może nadejść „dzień zero”. Jest to moment, w którym zaawansowana maszyna kwantowa będzie w stanie przełamać większość aktualnie stosowanych zabezpieczeń kryptograficznych w czasie liczonym nie w latach, lecz w godzinach.
PSI prezentuje nową identyfikację wizualną
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
W ramach realizowanej strategii transformacji PSI Software SE zaprezentowała nową identyfikację wizualną. Odświeżony wizerunek w spójny sposób oddaje technologiczne zaawansowanie firmy, jej głęboką wiedzę branżową oraz silne ukierunkowanie na potrzeby klientów. Zmiany te wzmacniają pozycję PSI jako innowacyjnego lidera technologicznego w obszarze skalowalnych rozwiązań informatycznych opartych na sztucznej inteligencji i chmurze, rozwijanych z myślą o energetyce i przemyśle.
PROMAG S.A. rozpoczyna wdrożenie systemu ERP IFS Cloud we współpracy z L-Systems
PROMAG S.A., lider w obszarze intralogistyki, rozpoczął wdrożenie systemu ERP IFS Cloud, który ma wesprzeć dalszy rozwój firmy oraz integrację kluczowych procesów biznesowych. Projekt realizowany jest we współpracy z firmą L-Systems i obejmuje m.in. obszary finansów, produkcji, logistyki, projektów oraz serwisu, odpowiadając na rosnącą skalę i złożoność realizowanych przedsięwzięć.
F5 rozszerza portfolio bezpieczeństwa o narzędzia do ochrony systemów AI w środowiskach enterprise
F5 ogłosiło wprowadzenie dwóch nowych rozwiązań - F5 AI Guardrails oraz F5 AI Red Team - które mają odpowiedzieć na jedno z kluczowych wyzwań współczesnych organizacji: bezpieczne wdrażanie i eksploatację systemów sztucznej inteligencji na dużą skalę. Nowa oferta łączy ochronę działania modeli AI w czasie rzeczywistym z ofensy
Snowflake + OpenAI: AI bliżej biznesu
Snowflake przyspiesza wykorzystanie danych i sztucznej inteligencji w firmach, przenosząc AI z fazy eksperymentów do codziennych procesów biznesowych. Nowe rozwiązania w ramach AI Data Cloud integrują modele AI bezpośrednio z danymi, narzędziami deweloperskimi i warstwą semantyczną. Partnerstwo z OpenAI, agent Cortex Code, Semantic View Autopilot oraz rozwój Snowflake Postgres pokazują, jak budować skalowalne, bezpieczne i mierzalne wdrożenia AI w skali całej organizacji.
Najnowsze artykuły
Magazyn bez błędów? Sprawdź, jak system WMS zmienia codzienność logistyki
Współczesna logistyka wymaga nie tylko szybkości działania, lecz także maksymalnej precyzji – to właśnie te czynniki coraz częściej decydują o przewadze konkurencyjnej firm. Nawet drobne pomyłki w ewidencji stanów magazynowych, błędy przy przyjmowaniu dostaw czy nieprawidłowe rozmieszczenie towarów, mogą skutkować poważnymi stratami finansowymi i opóźnieniami w realizacji zamówień. W jaki sposób nowoczesne rozwiązania do zarządzania pomagają unikać takich sytuacji? Czym właściwie różni się tradycyjny system magazynowy od zaawansowanych rozwiązań klasy WMS (ang. Warehouse Management System)? I w jaki sposób inteligentne zarządzanie procesami magazynowymi realnie usprawnia codzienną pracę setek firm?
Migracja z SAP ECC na S4 HANA: Ryzyka, korzyści i alternatywne rozwiązania
W ostatnich latach wiele firm, które korzystają z systemu SAP ECC (Enterprise Central Component), stoi przed decyzją o przejściu na nowszą wersję — SAP S4 HANA. W obliczu końca wsparcia dla ECC w 2030 roku, temat ten staje się coraz bardziej aktualny. Przemiany technologiczne oraz rosnące oczekiwania związane z integracją nowych funkcji, jak sztuczna inteligencja (AI), skłaniają do refleksji nad tym, czy warto podjąć tak dużą zmianę w architekturze systemu. Przyjrzyjmy się głównym powodom, dla których firmy rozważają migrację do S4 HANA, ale także argumentom, które mogą przemawiać za pozostaniem przy dotychczasowym systemie ECC, przynajmniej na krótki okres.
Jak maksymalizować zyski z MTO i MTS dzięki BPSC ERP?
Zysk przedsiębiorstwa produkcyjnego zależy nie tylko od wydajności maszyn, ale przede wszystkim od precyzyjnego planowania, realnych danych i umiejętnego zarządzania procesami. Dlatego firmy, które chcą skutecznie działać zarówno w modelu Make to Stock (MTS), jak i Make to Order (MTO), coraz częściej sięgają po rozwiązania klasy ERP, takie jak BPSC ERP.
Ponad połowa cyberataków zaczyna się od błędu człowieka
Ponad 2/3 firm w Polsce odnotowała w zeszłym roku co najmniej 1 incydent naruszenia bezpieczeństwa . Według danych Unit 42, zespołu analitycznego Palo Alto Networks, aż 60% ataków rozpoczyna się od działań wymierzonych w pracowników – najczęściej pod postacią phishingu i innych form inżynierii społecznej . To pokazuje, że w systemie ochrony organizacji pracownicy są kluczowym ogniwem – i że firmy muszą nie tylko edukować, ale też konsekwentnie egzekwować zasady cyberhigieny. Warto o tym pamiętać szczególnie teraz, w październiku, gdy obchodzimy Europejski Miesiąc Cyberbezpieczeństwa.
MES - holistyczne zarządzanie produkcją
Nowoczesna produkcja wymaga precyzji, szybkości i pełnej kontroli nad przebiegiem procesów. Rosnąca złożoność zleceń oraz presja kosztowa sprawiają, że ręczne raportowanie i intuicyjne zarządzanie coraz częściej okazują się niewystarczające. Firmy szukają rozwiązań, które umożliwiają im widzenie produkcji „na żywo”, a nie z opóźnieniem kilku godzin czy dni. W tym kontekście kluczową rolę odgrywają narzędzia, które porządkują informacje i pozwalają reagować natychmiast, zamiast po fakcie.
Przeczytaj Również
Infrastruktura w punkcie zwrotnym - 5 prognoz kształtujących AI, odporność i suwerenność danych w 2026 roku
W 2026 roku zyskają firmy, które traktują infrastrukturę nie jako obszar generujący koszty, lecz ja… / Czytaj więcej
Tylko 7% firm w Europie wykorzystuje w pełni potencjał AI
72% firm w regionie EMEA uznaje rozwój narzędzi bazujących na sztucznej inteligencji za priorytet s… / Czytaj więcej
Chmura publiczna w Unii Europejskiej – między innowacją a odpowiedzialnością za dane
Transformacja cyfrowa w Europie coraz mocniej opiera się na chmurze publicznej, która stała się fun… / Czytaj więcej
Jak Cisco pomaga Europie spłacić dług technologiczny w krytycznej infrastrukturze sieciowej
Cyfryzacja, rozwój sztucznej inteligencji i nadchodzące komputery kwantowe wymagają od Europy stabi… / Czytaj więcej
MŚP inwestują w AI, kompetencje pracowników nadal wyzwaniem
Europejskie małe i średnie firmy coraz śmielej inwestują w sztuczną inteligencję, ale to kompetencj… / Czytaj więcej
AP EU AI Cloud: nowy standard suwerennej chmury i AI dla europejskich organizacji
SAP EU AI Cloud to zapowiedziana 27 listopada 2025 r. platforma, która łączy dotychczasowe inicjaty… / Czytaj więcej

